Blog
Magia obłoków (Magellana)
unukalhai
unukalhai unuk.al.hayah@gmail.com
48 obserwujących 132 notki 194157 odsłon
unukalhai, 23 czerwca 2015 r.

Wszystko już było

w polityce, oczywiście. I raki, i ryby,  i kukizy, i inni.

Nie wierzycie?

To przeczytajcie sobie jeszcze jeden felieton Karola Zbyszewskiego. Tekst nosi tytuł „Deklaracja ideowa: zupa na stole!” i  ma już swoje lata, bo był zamieszczony w nr 50 z 31 października 1937 r. tygodnika „Prosto z mostu” Ale wygląda na to, że wciąż   jest jak najbardziej à propos. Felietony satyryczne ww. Autora zamieszczane były w ww. tygodniku  w ramach cyklu o nazwie „Ryżową szczotką” i część z nich była zdejmowana przez sanacyjną cenzurę.

Jak zwykle od siebie dodałem nieco przypisów aktualizujących.

„W Warszawie powstał Związek Dyplomowanych Kucharek. Właśnie odbyło się inauguracyjne zebranie na którym: wysłano trzy depesze  hołdownicze do kilku dygnitarzy z  zapewnieniem lojalności i gotowości do współpracy.

Uchwalono deklarację ideową z  następującymi punktami:

1) Armia polska jest chlubą  narodu! Kucharki zapowiadają, że ci co zechcą ją zniszczyć będą mieli z nimi do czynienia!!!

2} Bezrobocie należy w kraju  zlikwidować!

3) Fabryki wznieść, rolnictwo  zmotoryzować, flotę większą od  angielskiej stworzyć, autostrady pobudować, podatki skasować!

4) Przebudować polski ustrój  społeczny, gospodarczy, umysłowy,  fizyczny, psychiczny, klimatyczny,

5) Chiny i Japonię [1]wezwać do  natychmiastowego zaprzestania  gorszącej i niebezpiecznej wojny!

6) Za każdorazowe pranie w domu dyplomowana pracownica domowa winna otrzymać dodatkowe 4 zł.[2]

Pomieszanie ról jest dziś normalną rzeczą. Gdy późno wracającemu do suteryny stróżowi żona robi  wymówki, on się zaperza:  -  Byłem przecie na zebraniu  naszego związku, układaliśmy protest przeciw polityce Gdańska. [3]

Natomiast minister opowiada  wieczorem żonie:  -  Ależ się zmordowałem, mieliśmy konferencję w sprawie uregulowania godzin zamykania bram.

Zaśmiewano się ostatnio w Ameryce z zebranych przez jakiegoś dłubacza zakazów przed laty wydanych i dotychczas nieskasowanych po  różnych stanach, że w Texasie nie wolno młodzieńcowi siedzieć bliżej dziewicy jak o półtora łokcia, w Ohio chodzić w zielonym surducie ze złoconymi  guzikami, w Kalifornii malować sobie włosów i mieć więcej niż dwa tłuste kotv...

Nie do śmiechu u nas z żadnych przepisów, bo gorliwa władza czuwa i w przystępie praworządności  aplikuje je z całą pedanterią. W pewnej wiosce pies rzucił się na chłopa i chciał go ugryźć, chłop kopnął go w mordę. Kropnięto chłopu 5 zł kary na  mocy przepisu o niedopuszczalności  maltretowania zwierząt.  Właścicielowi psa palnięto 5 zł za to, że spuścił go z łańcucha. Hyclowi dano 5 zł by złapał psa i go stracił zgodnie z ustawą  uznającą kąsające psy za wściekle i  nakazującą ich tępienie,

W średniowieczu przyzwoity rycerz przed zaciukaniem innego rycerza zawsze się wpierw na jego intencję głośno pomodlił o zdrowie i wszelkie pomyślności. Dziś bon ton, przed  zbiorowym zażądaniem podwyżki,  nakazuje wysłać depeszę z hołdem, odbyć kwarantannę 3-minutowego milczenia i stwierdzić entuzjastycznie, że silne lotnictwo to potęga Polski. Taki już jest protokół.

Gdy w tramwaju apoplektyczny pan żąda otwarcia okna ze względu na zaduch, część pasażerów woła:

— Brawo! Konsolidujemy się z  panem. Otwierać okno!

Największy wynalazca naszego  wieku to ten co wymyślił grób  Nieznanego Żołnierza. Anonimowy  dobroczyńca dał zatrudnienie wszystkim mężom stanu, dyplomatom, prezesom i kwiaciarniom.
 Ze wspaniałej,  podniosłej koncepcji moda i schemat  uczyniły nieznośną piłę. Przyjezdna  drużyna piłkarska składa wieniec przed meczem, składa go i grupa  absolwentów z Golędzinowa. PAT wmontował przed grobem aparat filmowy na stałe[4] i ten aparat dostarcza najwięcej materiału do usypiających dodatków.  A pewien nasz minister pojechawszy do Danii kazał kupić wieniec, włożył surdut i cylinder, sprawdził przed lustrem skupioną minę. Okazało się, że Dania prowadziła ostania wojnę przed  200 laty i nie ma Nieznanego  Żołnierza. Wielki kłopot. Co robić przez cały ranek?
Gdzie się dać  sfotografować?

Zanosi się, że coraz więcej  ludzi będzie mówić jak ten kuchmistrz do lokaja w Bristolu przed  bankietem: -  Idź wygłoś do gości  deklarację ideową:  zupa już gotowa.”

 

Przypisy:

[1] wypadało by zamienić na inny zestaw antagonistów;

[2]cenę wypadało by zaktualizować;

[3] wypadało by wymienić na inny podmiot polityki;

[4]współcześnie byłaby to kamera TV.

 

 

Opublikowano: 23.06.2015 09:34.
Autor: unukalhai
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Na ogół bawię się z losem w chowanego

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • wittek 17, ty nieszczęśliwa ofiaro reform edukacyjnych, napisz skąd wiesz , że to są...
  • Ulryk Niemcy za każdego obywatela Polski, który zginął w II wojnie, podeślą nam jednego...
  • londoncity (18.08., 12:17) no i od Ukraińców (za Chmielnickiego), nie wspominając o...

Tematy w dziale