Blog
Magia obłoków (Magellana)
unukalhai
unukalhai unuk.al.hayah@gmail.com
48 obserwujących 132 notki 194157 odsłon
unukalhai, 2 lutego 2016 r.

Mieszko, czyli i straszno i śmieszno

2912 49 0 A A A

Wobec wzmożonej erupcji kretynizmów, które w debacie publicznej domieszkują współczesnymi aberracjami political corretness postaci historyczne sprzed dziesięciu stuleci, zamieszczam  tekst autorstwa Tomasza Strzałeckiego, który być może nieco uporządkuje szerzącą się epidemię bezhołowia w tej kwestii.

Publikację przedstawiam praktycznie bez zmian, poza kilkoma własnymi wtrętami (kursywą i w nawiasach). Ponadto dodałem dwa przypisy jak też opuściłem ostatnie zdanie, gdyż tekst ten ma nieomal  50 lat, zatem  było ono aktualne wówczas, a dzisiaj się już zdezaktualizowało. Ale tak stało się tylko z  jednym  zdaniem  z całego tekstu.

(tekst był opublikowany w numerze  1113 z 1967 roku. „Wiadomości”  londyńskich).

 

„O Dąbrówce wiemy bardzo mało i znamy ją nawet pod przekręconym imieniem, tak jakby pochodziło ono od "dąb", ,,dąbrowa", "dąbrówka", a nie od słowa "dobra".
Jej prawdziwe imię było jednak Dobrawa,  "quod bona... interpretatur".

Wiemy, że ojcem jej był Bolesław Okrutny, młodszy brat św. Wacława.  Natomiast o matce jej i jej rodzie do tej pory nikt nic specjalnego nie napisał. Była nią Bożena z rodu Wrszowców, jednego z najpotężniejszych czeskich rodów książęcych. W rodzie tym spotykamy bardzo  wielu Bożenów (Bożejów) oraz znamy dwie Bożeny, których imiona przekazała nam historia, ponieważ obie wyszły za mąż za Przemyślidów;  dzieci ich w szczególny sposób odegrały wielką rolę w historii Polski. Jedną była właśnie żona Bolesława Okrutnego i matka Dąbrówki, drugą była żona jego wnuka Ołdrzycha i matka Brzetysława I, znanego nam z najazdu na Polskę i złupienia Gniezna w r. 1038. Zarówno za czasów Dąbrówki jak i Brzetysława,  ich najbliżsi krewni,  Wrszowce, odgrywaIi wielką rolę nie tylko w historii Czech, ale i Polski.

Ten  ród Wrszowców był po Przemyślidach, książętach praskich, najpotężniejszym rodem w Czechach. Po doznanych jednak porażkach w zaraniu epoki chrześcijańskiej, zrezygnowali Wrszowcy  z dalszej walki i poparli Przemyślidów  w ich dążeniu do osiągnięcia zwierzchniej władzy w kraju i  do zjednoczenia wszystkich księstw czeskich pod jednym berłem. Dzięki temu ocalili swój własny byt jeszcze na dwa stulecia. W ciągu tego czasu rządzili Czechami przy boku Przemyślidów. Niejednokrotnie osadzali ich na tronie praskim i niejednokrotnie obalali ich z niego. Na koniec zostali niemal całkowicie wyrżnięci w r. 1108 za panowania Światopełka.

Wrszowce od niepamiętnych czasów byli książętami  plemienia Łuczan, osiadłego w północno-zachodniej części Czech, w dolinie rzeki Ohrzy, aż po  samą granicę bawarską. Nawet półlegendarny Wrastisław, który na początku IX w. walczył z księstwem prażan, był zdaniem niektórych historyków czeskich, Wrszowcem. Później na początku X w. inny książę łucki, Witisław, stoczył znowu wojnę z księciem praskim - i z walki tej wyszedł znowu zwycięsko Przemyślida.
Po przegranej wojnie księstwo łuckie przypuszczalnie rozpadło się na mniejsze księstwa, tak jak to pewnie bywało wielokrotnie przedtem. Powodem tego było przede wszystkim,  że było ono bardzo obszerne i posiadało dużą ilość grodów obronnych, a ród Wrszowców był nad wyraz licznie rozrodzony i składał się z ludzi wielce dumnych, butnych, odważnych i żądnych władzy.

Nic dziwnego, że wielkie księstwo łuckie często rozpadało się na mniejsze księstwa i że nie starczało dla wszystkich Wrszowców nie tylko tronów, ale nawet i grodów.  Rezultatem tego było, że niezaspokojeni w swych ambicjach pretendenci do tronu  szukali poparcia sąsiednich książąt praskich. Pewnie też dlatego już od najdawniejszych czasów znajdowała się u podnóża Wyszohrodu siedziba Wrszowców, wieś Wrszowice (dziś  jedna z dzielnic Pragi -Vršovice), i dlatego też spotykamy imiona ich wplątane w najdawniejszą historię rodu Przemyślidów. Mówią nam o nich najdawniejsze pomniki języka czeskiego, datujące się od X w., z których przede wszystkim należy wymienić "Legendy starosłowiańskie: Cierpienie św. Ludmiły i żywot św. Wacława" (Wacław był wnukiem Sw. Ludmiły).

Opierając się na wzmiankach kronikarzy niemieckich, historycy czescy zwrócili uwagę na to, że Bolesław Okrutny zabił swego brata, św. Wacława, przy współudziale Wrszowców. Doprowadziło to następnie do odkrycia, że Tuman i Kowan, którzy udusili jego babkę, św. Ludmiłę, byli również Wrszowcami. Jeden z nich nosił imię charakterystyczne tylko dla ich rodu, mianowicie Kowan. Było to zabójstwo na tle walki dwóch obrządków religii chrześcijańskiej, a nie na skutek reakcji pogańskiej, czy też żądnej władzy synowej św. Ludmiły, Drahomiry. Tak samo ze względów politycznych zabito św. Wacława.  Jego rządy, uległość i faworyzowanie Niemców wywołały wielkie niezadowolenie w kraju. Bolesławowi  Okrutnemu i Wrszowcom, którym od stulecia już ciążyła niemiecka ingerencja w sprawy ich księstw, sprzykrzyło się coraz większe panoszenie się Niemców w Czechach i wzrastanie przy ich poparciu potęgi  konkurencyjnego księstwa zlickiego Sławnikowców ( z tego rodu pochodził  św. Wojciechzob. przypis 1). Wówczas Bolesław Okrutny sprzysiągł się z trzema wielmożami (bojarami) i zaprosiwszy Wacława do siebie na poświęcenie kościoła w Bolesławiu, po hucznej uczcie, gdy rano Wacław szedł do kościoła na jutrznię, napadł go i zabił przy pomocy swych przyjaciół Tisty, Tira i Hniewszy, którzy przypuszczalnie wszyscy byli Wrszowcami. Imię Tista (Czsta, Cztan) było imieniem Wrszowców. Podobnie Hniewsza. Ten był zapewne ,,comesem palatinem" Bolesława Okrutnego ('żupanem dworskim, tj. najwyższym dostojnikiem), ponieważ w nowo wybudowanym Bolesławiu posiadał swój dwór, jak o tym mówi "Żywot św. Wojciecha".

Opublikowano: 02.02.2016 23:00.
Autor: unukalhai
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Na ogół bawię się z losem w chowanego

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • wittek 17, ty nieszczęśliwa ofiaro reform edukacyjnych, napisz skąd wiesz , że to są...
  • Ulryk Niemcy za każdego obywatela Polski, który zginął w II wojnie, podeślą nam jednego...
  • londoncity (18.08., 12:17) no i od Ukraińców (za Chmielnickiego), nie wspominając o...

Tematy w dziale Kultura