Dzisiaj niełatwo jest powiedzieć, kiedy to administracja zawładnęła narodami. Jednym z przykładów jest USA - gdzie społeczność wielonarodowa została podzielona na administracyjnie zarządzane stany - każdy z nich ma swoją autonomię, ale nad nimi jest prawo ogólnopaństwowe.
Taki system zarządzania państwem ma swoje dobre, ale także i złe strony. Ogromna autonomia poszczególnych stanów i jednocześnie wspólne granice tej wolności, swoboda przemieszczania się między tymi "państwami" przy wspólnym prawie dla wszystkich - to system i spójny, i niezależny zarazem.
Inaczej jest w Europie. Tu mamy do czynienia także z podizałem na narody, ale te narody funkcjonują w pełnej niezależności terytorialnej. Tradycje autonomii państwa narodowego są utrwalone i nawet kilkadziesiąt lat prób unifikacji państw europejskich, mimo zmowy mediów, nie jest w stanie zagłuszyć uprzedzeń lokalnych społeczności.
Spójrzmy na przykład na powiązania społeczne i gospodarcze wybranego stowarzyszenia węglowego. Górnictwo w Europie ma swą tradycję od średniowiecza, specjaliści od robót górniczych przemieszczali się po kontynecie w poszukiwaniu złóż, a później w celu organizacji ich wydobycia. Dzięki temu można stwierdzić ogromne podobieństwo ośrodków górniczych w różnych państwach i dopiero okres "zimnej wojny" lat 50. XX w. doprowadził do pewnej izolacji górnictwa w Polsce w stosunku do górnictwa innych krajów zachodnich.
Pewne relacje związane ze zmianą technologiczną wymusiły zmianę zarządzania przemysłem a przemiany społeczno-gospodarcze doprowadziły do konfliktów społecznych - gdzie jedne grupy społeczne przejęły kontrolę nad pozostałymi grupami. W ten sposób doszliśmy do rozważań na temat administracji państwami. Próby zawlaszczania dóbr naturalnych wcześniej czy później kończą się protestami tych, którzy nagle tracą możliwość zarobkowania. Najsensowniej byłoby tych ludzi poddać technologii "uśpienia" - jako że tworzą pewien nawis inflacyjny - nie posiadają środków na zapłacenie za produkcję przeznaczoną do zyskownej sprzedaży. Jednak nawet zwierzęta hodowlane z przeznaczeniem na cele rzeźne bronią się do ostatniej chwili. Trzeba stosować wyrafinowane techniki, by uśpić ich czujność ...
Podobnie jest ze społeczeństwami. Gdy wydawało się, że filozofia państwa liberalnego zwyciężyła, to nagle społeczeństwa rozpoznały w tych strukturach zwykłe lewactwo znane z państw ich okresu "komunistycznego" czy "socjalistycznego", gdyby ktoś chciał tutaj szukać różnic.
To "lewactwo", czyli pozorna postawa równości w prawach prowadzi do sukcesywnego zawłaszczania majątku wytwarzanego przez całe społeczeństwo. Błędy zarządzania w państwach "socjalistycznych" zaowocowały protestami społecznymi w związku z nadużyciem władzy przy zagarnianiu dóbr przeznaczonych do podziału między wszystkich obywateli. Nowy - liberalny porządek pod szyldem obrony praw człowieka przedzierzgnął tych, któym władza wymykała się już z rąk w zupełnie nowe elity, które zmieniły ludzi znanych na twarze nowe, ale bez zmiany systemowej.
Efekty już widzimy. W krajach "trzecich" doszło do różnych wojen dlatego, że i tam zaczęły obowiązywać normy zawłaszczania wspólnego majątku i do czasu, kiedy te społeczności nie były liczne - wszelkie próby zawłaszczenia nie były widoczne. Teraz jest inaczej. Społeczeństwa rozrosły się liczebnie, ale nie tworzą produkcji na swoje potrzeby. Jednocześnie przemysł chemiczny wyprodukował substytuty surowców naturalnych - stąd gospodarki surowcowe przestały uzyskiwać przychody z eksportu surowców lokalnych, czerpanych wprost z przyrody i nie przetwarzanych na miejscu.
Ubiegłoroczne zwycięstwa opozycji w Polsce stały się pierwszym sygnałem do zmiany sceny politycznej. Węgry także nie wprowadzają norm narzucanych przez radę UE. W krajach UE także pojawiły się zdecydowane podziały interesów, a hegeonia Niemiec budzi powszechny lęk.
Nie od wczoraj wiadomo, że gospodarka USA jako strażnika pokoju w świecie także a problemy, a producenci z tego kraju przenieśli się za granicę, Współpraca zagraniczna dzisiaj jest fikcją. Powstały ogromne monopole, które już nie ogarniają rynku i w tej sytuacji zaczynają pojawiać się problemy fiskalne.Unia przyjęła na siebie przekazywanie środków na realizację wskazanych celów, ale realziacja tych planów nie przyczynia się do wzrostu dochodu narodowego. Wiąże się to z kolejnymi katastrofami finansowymi. Zarządy poszczególnych firm starają się zapobiegać upadłości, ale są uzależnione od władczych decyzji - już nie Narodu, ale bardzo wąskiej grupy urzędników, którzy prześcigają się w wydawaniu dyrektyw, ale poszczególne parlamenty krajów członkowskich już nie są tak posłuszne...
Rewolucja w USA - gdzie już nie poparto lewactwa. Wielka Brytania zrezygnowała z dalszego członkowstwa w UE i zabiega o zachowanie uzyskanych przywilejów w umowach dwustronnych z poszczególnymi państwami. Okazuje się, że swoboda zawierania umów tworzy bardzo atrakcyjne warunki funkcjonowania i już mamy sygnały, że we Francji może dojść do zrzucenia jarzma "socjalizmu"...
Czy jeszcze pozostają jakieś państwa pragnące hegemonii Niemiec na swoim terenie ?
Normy demokratyczne skupiają się na kadencyjności osób na najwyższych stanowiskach trwającej czas ograniczony. Jedyne dwie demokracje, gdzie przywództwo okazuje się być dożywotnie - to Niemcy oraz Rosja...Wygląda na to, że w samej Unii po dwóch kadencjach raczej nikt nie zamierza ubiegać się o kolejną kadencję, aby nie obrażać reguł demokracji...
http://fakty.interia.pl/raporty/raport-brytyjskie-referendum/aktualnosci/news-nigel-farage-ostrzega-moze-dojsc-do-politycznego-trzesienia-,nId,2311847
Prawidłowe funkcjonowanie przedsiębiorstwa jest pochodną właściwych relacji społeczno-gospodarczych w państwie
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka