Defetyk Defetyk
46
BLOG

Rozejm w Salonie?

Defetyk Defetyk Polityka Obserwuj notkę 10

Jestem zwolennikiem dość popularnej w Sieci teorii, zgodnie z którą wpływowa część Salonu III RP podjęła decyzję, że naszym następnym prezydentem ma zostać p. Olechowski. Decyzji tej sprzeciwiał się jednak wyraźnie p. Tusk, który walczył o swoją prezydenturę używając posiadanych instrumentów władzy. Doprowadziło to do małej wojny podjazdowej. Jej przejawy to między innymi wyznanie p. Dukaczewskiego, że współzałożył Platformę, odmowa współpracy w paraliżowaniu hazardowej komisji śledczej przez PSL, niemalże stała obecność Olechowskiego w TVN24 i zadziwiająco wnikliwe analizowanie afery hazardowej przez Gazetę Wyborczą. Najbardziej spektakularne było jednak nękanie p. Piskorskiego, zakończone postawieniem mu dętych zarzutów przez prokuraturę. A p. Ziemkiewicz wspomniał również, że krążą pogłoski o szukaniu haków na Olechowskiego.  

Taka wojna to dla Salonu nic dobrego. Poprzednia toczyła się w czasie afery Rywina, kiedy to hołubiona przez GW lewica nagle bezczelnie zażądała od p. Michnika sporych pieniędzy za korzystne zmiany w ustawie. Michnik tego nie zdzierżył i, ponieważ lewica się upierała przy swoim żądaniu, rzecz opublikował. Skutki były dla Salonu opłakane: utrata wpływów w znacznej części mediów, prezydentura Kaczyńskiego i wygrana partii antyestablishmentowych w wyborach w 2005 r. Dalsze kontynuowanie obecnej wojny to dla Salonu ryzyko, że klęska roku 2005 może się powtórzyć.
 
Wygląda jednak na to, że doszło do rozejmu. Tusk ogłosił, że nie zamierza kandydować w wyborach prezydenckich. W odpowiedzi GW wręcz zalała go wazeliną, co trafnie opisał p. Wildstein. Platforma nie ogłosiła, kto będzie jej kandydatem w wyborach prezydenckich. Niezawodny p. Palikot dopuścił jednak możliwość, że może to być Olechowski. Oczywiście takie ustępstwo to za mało. Myślę, że Tusk musiałby podzielić się władzą w partii z częścią Salonu, która nie ma do niego pełnego zaufania. Platforma musiałaby wchłonąć działaczy PD i SD oraz np. trochę aktywniej powalczyć z IPN, czy też w końcu przejąć TVP.
Realizacja tego scenariusza to dla Polski nic dobrego. Obecna sytuacja utrwaliłaby się na długie lata, a przeróżne Sobiesiaki jeszcze swobodniej hulałyby po kraju. Afery rządu PO, na czele z aferą hazardową, zostałyby skutecznie zamiecione pod dywan.

 

Jeżeli zatem doszło w Salonie do rozejmu, jedyna nadzieja leży w dziennikarzach. Panie i Panowie bierzcie się w końcu za wyjaśnianie afer PO! Ja wiem, że to ryzykowne i że można skończyć jak p. Sumliński. Jeżeli jednak Wy tego nie zrobicie, to pozostanie tylko liczyć na p. Kempę i p. Wassermanna. A to już będzie chwytanie się brzytwy przez tonącego…

Defetyk
O mnie Defetyk

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka