Defetyk Defetyk
50
BLOG

Wystraszeni

Defetyk Defetyk Polityka Obserwuj notkę 15

Posłuchałem dziś sobie TOK FM. Niedługo. Wszystkiego może nieco ponad pół godziny. Więcej nie zdzierżyłem. Musiałem wyłączyć.

Najpierw było o teoriach spiskowych. Że w Internecie i nie tylko masa ludzi szuka winnych katastrofy. Wypowiadał się jakiś psychoterapeuta (czyli w moich oczach, jak niemal każdy psychoterapeuta, najprawdopodobniej zwykły szarlatan). Z jego słów wynikało niezbicie, że wszyscy, którzy zadają pytania i mnożą wątpliwości, a także ci, którzy zwracają uwagę, że to śledztwo nie powinno wyglądać tak, jak wygląda, to po prostu ludzie lękliwi. Była katastrofa, oni się wystraszyli i muszą znaleźć winnego, żeby się uspokoić i uporządkować sobie świat. I porządkują za pomocą swoich antyrosyjskich fobii.
 
Wiedzcie więc wszyscy nadmiernie dociekliwi, że to jest po prostu jednostka chorobowa, a Wy potrzebujecie dobrej terapii. Nie ma przecież nic bardziej naturalnego, że gdy w Rosji ginie polski Prezydent wraz z całą masą innych VIP-ów, to śledztwo prowadzą Rosjanie pod wodza Putina, a nam tylko łaskawie pozwalają brać udział w niektórych czynnościach i przekazują czasem informacje.
 
Hm… Trudno temu poglądowi odmówić żelaznej logiki, bo gdyby tak na przykład pierwsze śledztwo w lesie katyńskim nadzorował Stalin, to nasza wspólna historia pewnie całkiem inaczej by się ułożyła. Bez niepotrzebnych zgrzytów, niechęci i szamotaniny. Może nawet gen. Sikorski pożyłby jeszcze kilkadziesiąt lat, a potem spoczął spokojnie w atmosferze niesławy i w dużej odległości od Wawelu.
 
Potem zaczęło się o zmarłym Prezydencie. Generalnie wydźwięk był taki, że w czasie żałoby nie wypadało mówić źle, to się nie mówiło. I to była chyba przesada, bo głupi motłoch się nie połapał i zaczął roić, że to był dobry Prezydent. Tworzy jakieś mit, gada o jakiś rocznicach i znaczeniach, a w ten sposób pozbawia się szansy na rozwój, bo patriotyzm martyrologiczny dobry jest jak trzeba ginąć, ale jak trzeba się rozwijać to już nie.
 
I leciało to dalej mniej więcej w ten deseń, choć w międzyczasie terapeutę zmienili jacyś inni goście, o bardzo zresztą precyzyjnie dobranych jednolitych poglądach (uwielbiam te dyskusje w TOK FM, w których wszyscy mają to samo zdanie). Ci z kolei przyznali, że może rzeczywiście w czasie żałoby pokazano kilka ładnych zdjęć Prezydenta, których wcześniej nikt nie widział i powiedziano o nim po raz pierwszy coś dobrego, ale to przecież najzupełniej normalne. Przecież media antypisowskie nie mogły prezentować Prezydenta korzystnie (serio to powiedzieli!!!). Od tego był szef Kancelarii Prezydenta i media pisowskie, do których zaliczyli TVP i „Rzeczpospolitą”.
 
Dalej nie dałem rady. Musiałem wyłączyć. Ale chyba nic nie straciłem.

 

Komentować nie będę, bo i co tu komentować. Wystraszyli się i tyle. Dodam tylko, że całość prowadził ten sam prezenter, który od kilku lat nieodmiennie reagował nieskrywanym chichotem na każdą wzmiankę o PiS, czy Prezydencie. Dziś jakoś nie chichotał. Dziwne.

Defetyk
O mnie Defetyk

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka