Salon wyraźnie otrząsnął się już z szoku spowodowanego falą patriotycznych nastrojów społecznych po katastrofie w Smoleńsku i przystąpił do skoordynowanego działania. Do wyborów prezydenckich pozostały wprawdzie jeszcze niemal dwa miesiące, a Komorowski ma bardzo mocną pozycję, niemniej Salon z całą pewnością mocno go wesprze. Ryzyko powtórzenia się roku 2005 jest bowiem zbyt duże. Główne kierunki działania są już wyraźnie zarysowane:
1. Demitologizacja Lecha Kaczyńskiego i katastrofy
Najdalej idące działanie w tym kierunku to obarczanie Lecha Kaczyńskiego odpowiedzialnością za katastrofę. Ponadto przedstawiciele Salonu wyraźnie lansują tezę, że śmierć w wypadku nie jest ofiarą i bohaterstwem. Spodziewam się również fali wypowiedzi podsumowujących ostatnią prezydenturę. Będą one stonowane, ale bardzo krytyczne, a stosunek ich autorów do faktów będzie równie luźny, jak za życia Prezydenta.
2. Bagatelizowanie żałoby
Salon będzie utrwalał w naszej świadomości twierdzenie, iż żałoba była głównie imprezą moherów, do której dołączyli niektórzy porządni ludzie pod wpływem zrozumiałego współczucia, a także na skutek przesadnej reakcji mediów na katastrofę. W ten sposób Salon będzie się starał wywołać u nas poczucie wstydu za nasze zachowanie po 10 kwietnia 2010 i odzyskać nas dla najgodniejszego z kandydatów. Tym należy też tłumaczyć obecną krytykę zachowania mediów w okresie żałoby.
3. Ośmieszanie teorii zamachu
Salon akceptuje tylko jedną przyczynę katastrofy: błąd pilotów, najlepiej popełniony pod naciskiem Prezydenta. Salon będzie więc konsekwentnie nagłaśniał najbardziej absurdalne lub nieporadne wypowiedzi zwolenników teorii zamachu lub poszukujących winnych po stronie rosyjskiej. Wszelkie rozważania na ten temat muszą stać się obciachowe i powinny wywoływać ogólny rechot. W ten sposób spadnie zainteresowanie rzeczowymi dociekaniami.
4. Retoryka pojednania
W wymiarze międzynarodowym argument pojednania z Rosją będzie używany do zablokowania przesadnych dociekań co do przyczyn katastrofy. Będzie też używany jako argument przeciwko kandydatowi PiS (ktokolwiek to będzie). Salon będzie twierdził, że niewłaściwy wybór zablokuje pojednanie, na które mamy obecnie historyczną szansę.
W wymiarze wewnętrznym retoryka pojednania to skierowane do PiS żądanie przeobrażenia się w Platformę bis. Ponieważ PiS nie spełni tego żądania, będzie prezentowane jak partia uniemożliwiająca pojednanie.
5. Niszczenie kandydata PiS
Kandydat PiS będzie niszczony wszelkimi dostępnymi środkami i – ze względu na brak czasu - na niespotykaną dotąd skalę. Rozpocznie się to już jutro wieczorem.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)