Defetyk Defetyk
51
BLOG

Istota wyboru

Defetyk Defetyk Polityka Obserwuj notkę 1

Przyszło nam żyć w czasach, w których Rosja doczekała się kolejnego wielkiego cara. A należy pamiętać, że Rosjanie nadają przydomek „Wielki” tym władcom, którzy zaspakajają ich imperialne ambicje. Dzięki wieloletniej cierpliwej pracy i korzystnej koniunkturze w stosunkach międzynarodowych Putin osiąga właśnie spektakularne sukcesy na tym polu i wszystko wskazuje na to, że jest to dopiero początek. Z tego punktu widzenia Władimir jest więc godnym następcą Piotra I, Katarzyny II i Stalina.

Każda z wymienionych postaci realizowała imperialne ambicje Rosji kosztem Polski. To nieuniknione. Polska jest blisko i jest słaba. Polska leży po drodze na Zachód. Nasze terytorium utrudnia marsz do Rosji. Nie do pogardzenia jest także potencjał gospodarczy tkwiący w naszym narodzie.
 
Naiwna jest postpolityczna teza, że tym razem Rosja powściągnie swoje zapędy wobec naszego kraju. Co więcej, jest to teza sprzeczna z faktami. Rosja uniemożliwiła ulokowanie w Polsce instalacji natowskich. Buduje omijające nas rurociągi, dąży do uzależnienia nas od swoich nośników energii i usiłuje przejąć naszą infrastrukturę gazową. Wyraźnie też zaangażowała się w popieranie w Polsce opcji politycznej, która bagatelizuje zagrożenie i być może częściowo pozostaje pod rosyjskim wpływem. Należy też pamiętać, że Rosja odziedziczyła w Polsce po czasach komunistycznych archiwa i życzliwych sobie ludzi. Oczekiwanie od Putina, że nie będzie korzystał z takich instrumentów oddziaływania jest nierozsądne, zważywszy na znane nam postępowanie tego człowieka zarówno w Rosji, jak i w innych krajach. Zresztą jego niezwykłą sprawność w politycznych grach mogliśmy w pełni obserwować po katastrofie w Smoleńsku. Na bazie tej tragedii stworzył fikcję poprawy relacji z Polską, a jednocześnie zachował pełną kontrolę nad wyjaśnianiem jej przyczyn.
 
Istota wyboru, którego musimy dokonać w tegorocznych wyborach prezydenckich i nadchodzących parlamentarnych, sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, czy zamierzamy stawić opór  rosyjskim ambicjom. Możemy wybrać polityków bagatelizujących zagrożenie i coraz głębiej osuwać się w rosyjską strefę wpływów. Możemy też wybrać polityków, którzy dostrzegają rosyjskie ambicje i spróbują się im przeciwstawić.
 
Na przykładzie Ukrainy możemy obserwować, co się wydarzy, jeżeli zdecydujemy się na polityków bagatelizujących zagrożenie. Z biegiem czasu dojdzie zapewne do przejęcia przez Rosjan najważniejszej infrastruktury, mediów i sporej części polskiego biznesu. Formalnie pozostaniemy być może członkiem NATO, jednak traktowani będziemy tam z dużą nieufnością. W polityce międzynarodowej konsekwentnie popierać będziemy stanowisko Rosji i ujrzymy być może naszych żołnierzy na „misjach pokojowych” w Czeczenii lub Gruzji. Niektórym dziennikarzom, biznesmenom i politykom będą się przydarzać tajemnicze wypadki.  

 

Jeżeli zdecydujemy się przeciwstawić ambicjom Rosji, również nie będzie łatwo. Możemy się wówczas spodziewać kłopotów w dostawach gazu i pogarszającej się atmosfery wokół Polski na arenie międzynarodowej. Walka polityczna w Polsce osiągnie jeszcze wyższą, niż dotychczas, temperaturę. Być może stracimy też kolejnego Prezydenta.

Defetyk
O mnie Defetyk

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka