Defetyk Defetyk
37
BLOG

Szok oberlemingów

Defetyk Defetyk Polityka Obserwuj notkę 14

Muszę przyznać, że nie jestem dobry w ukrywaniu satysfakcji. W ogóle kiepściutki ze mnie aktor. I właśnie od wczoraj z taką źle skrywaną satysfakcją przyglądam się oberlemingom. Znacie ich. To ci wszyscy głowni doradcy tego i tamtego, prezesi owego, naczelni ekonomiści owamtego, przewodniczący związków pracodawców i główni specjaliści banków. Pełno ich w różnych audycjach radiowych i telewizyjnych, gdzie dzielą się z maluczkimi swoją wiedzą. Już niegdyś pisałem, co myślę o nich i ich kwalifikacjach. Dziś jednak o czymś innym.

Otóż od wczoraj oberlemingi zachowują się jak rażone piorunem. Wodzą zlęknionym wzrokiem po studiach i mikrofonach. Bełkoczą coś o reformach i zagrożonym wzroście. Wymieniają liczby i gadają o jakiś krzywych. Najwyraźniej straciły kontakt z rzeczywistością.
 
Wpatrzone w nich stada lemingów zbiły się wylęknione kupki i nie wiedzą w którym kierunku podążyć. Nie wątpię oczywiście, że za moment dziarsko pobieżą we właściwą stronę uspokojone zręczną piarowską sztuczką. Chwilowo jednak zupełnie straciły orientację.
 
Niektórych może dziwić ten nagły szok oberlemingów, bo przecież one wcale nie są naiwne. Dystansują się od polityki i nie pchają się do żadnych komitetów poparcia. Ot, najwyżej czasem jakimś półsłówkiem lub lekkim szyderstwem wskażą lemingom właściwy kierunek. A dziś tylko jeden wyraźnie wściekły zdobył się na szczere wyznanie: „nie po to głosowałem na Komorowskiego, żeby jedną z jego pierwszych decyzji było zatwierdzenie podwyższenia podatków!”.

 

Kochany Oberlemingu – powiedziałbym mu, gdyby zniżył się do słuchania kogoś takiego jak ja – uwierzyłeś, że PO nie robi reform, bo nie ma prezydenta. Pora więc najwyższa, żebyś się dowiedział, że PO mając prezydenta tym bardziej reform robić nie będzie. Tylko frajer chodziłby bowiem dookoła, skoro jest wygodna droga na skróty.

Defetyk
O mnie Defetyk

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka