Defetyk Defetyk
54
BLOG

Sąd balansujący na linie

Defetyk Defetyk Polityka Obserwuj notkę 0

Patrzeć hadko, jak sędziowie desperacko poszukują równowagi między prawdą, prawem, a polityczną  poprawnością. Sztuka to trudna, rzekłbym nawet niemożliwa, a jednak ciągle znajduje się jakiś desperat usiłujący pogodzić to, co pogodzić się nie da.

Weźmy na przykład dzisiejszy wyrok w sprawie Wałęsy przeciwko Wyszkowskiemu. Rzecz jest z grubsza jasna. Ponad trzy lata temu ukazała się obszerna praca historyczna, w której w rzetelnym, logicznym i bogato udokumentowanym wywodzie opisano, jak to z „Bolkiem” było. Przywitana została zrazu publicystycznym wrzaskiem, później jednak – co znamienne – zapadło wokół niej milczenie. I aż do dziś nie znalazł się żaden historyk, który byłby w stanie wykazać, że praca zawiera jakiekolwiek błędy. Przynajmniej o nikim takim nie słyszałem, a nie wątpię, że gdyby się pojawił, byłoby o nim bardzo głośno.
 
Poza tą pracą i przesłuchaniem jednego z jej autorów sąd dysponował też zeznaniami naocznego świadka. Wydawałoby się więc, że nic bardziej właściwego niż oddalić żądania Wałęsy z uzasadnieniem, że nie narusza dóbr osobistych ktoś, kto mówi prawdę o osobie publicznej. Ale nie. Dla polskich sądów byłoby to zbyt proste. Sąd wywiódł więc mężnie, że nie jest instytucją właściwą do ustalania faktów historycznych. I choć wszystkim wiadomo, że Wałęsa wielkim był, to sąd nie będzie wdawał się w rozważania, czy donosił na kolegów, czy nie, bo od tego są historycy. Dość, że Wyszkowski może o nim mówić co tylko chce, bo mamy w Polsce wolność słowa i ukazują się różne książki. Tak to sąd uniknął wniknięcia w istotę sprawy, dając komu trzeba świeczkę, a temu drugiemu ogarek.
 
Z ludzkiego punktu widzenia, to ja to nawet rozumiem. Nikt nie lubi być obsmarowany w „GW” lub notorycznie pomijany przy awansach. Nie jestem tylko pewien, czy pani sędzia z Gdańska zrobiła dość, żeby tych przykrości uniknąć.

 

Powiem nawet więcej: ja panią sędzię nawet trochę podziwiam. W końcu większość jej koleżanek i kolegów po fachu mając do wyboru prawdę, prawo i polityczną poprawność, bez żadnego wahania wybiera poprawność, pozostałe wartości mając w głębokim poważaniu. Tymczasem pani sędzia z Gdańska mężnie wydała zgodny z prawem wyrok, tyle tylko, że okrasiła go mętnym uzasadnieniem.

Defetyk
O mnie Defetyk

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka