Johnny Pollack Johnny Pollack
1652
BLOG

Stanisław Michalkiewicz szoferem masona!

Johnny Pollack Johnny Pollack Polityka Obserwuj notkę 27

    Oto cytat z tekstu Stanisława Michalkiewicza:

„Z doktorem Markiem Edelmanem rozmawiał francuski dziennikarz, żydowskiego zresztą pochodzenia, Guy Sorman, którego, na jego prośbę do Marka Edelmana zawiozłem. W pewnym momencie Sorman zapytał Edelmana, czy nie obawia się jakiegoś wybuchu antysemickich nastrojów w Polsce z powodu nadreprezentacji Żydów w aparacie władzy państwowej. Kiedy Edelman wyśmiał pogląd Sormana o nadreprezentacji, ten zaczął mu wyliczać Żydów we władzach po nazwiskach. Edelman wydawał się zaskoczony, podobnie zresztą, jak i ja, nie tylko wiedzą Sormana na ten temat, ale przede wszystkim – liczbą wymienionych nazwisk. - No rzeczywiście – powiedział – sporo ich jest, ale nie, żadnych antysemickich nastrojów się nie obawiam. Skąd Sorman był tak dobrze zorientowany w tej kwestii? Nie wiem, ale myślę, że pewne znaczenie mogła mieć okoliczność, iż był masonem z Wielkiego Wschodu Francji, do którego należał również „drogi Bronisław”, czyli Bronisław Geremek i ta sprawa, z jakichś powodów uznana za ważną, mogła być w lożach znana. Okazuje się zatem, że ktoś te sprawy monitoruje, chociaż dla najbardziej zainteresowanych mają one pozostać tajemnicą”. (źródło: http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1697)

    Wnioski:

1.     Francuski dziennikarz posiadał większą wiedzę o tym kto sprawuje władzę w Polsce niż polski elektorat a nawet członkowie jego „okrągłostołowych” elit.

2.     Marek Edelman, czołowy reprezentant michnikowskiego salonu, w prywatnej rozmowie nie obawiał się wybuchu antysemityzmu w Polsce, którym „salon” straszył (i straszy nadal) Zachód, jeśli tylko do władzy nad Wisłą dorwie się opcja nie „poświęcona” w Magdalence.

3.     Stanisław Michalkiewicz, jeden z filarów konserwatywno – liberalnej Unii Polityki Realnej, najbliższy współpracownik Janusza Korwin – Mikkego w tej partii a obecnie komentator m.in. Radia Maryja, u progu III RP był szoferem masona z lewicowego Wielkiego Wschodu Francji, notabene zwalczanego ostro werbalnie przez tegoż Korwina. Mało tego, że był szoferem, ale nawet pełnił rolę łącznika („warszawski łącznik”) owego zagranicznego „farmazona” z reprezentantem słynnych, jak to powiedział sam Michalkiewicz, „Judejczyków, którzy zachodzą nas od tyłu”.

Zapewne pan Michalkiewicz nie wiedział wówczas, że Sorman był „farmazonem” i to lewicowego Wielkiego Wschodu, wszak tenże francuski dziennikarz jawił się jako miłośnik wolnego rynku i w takim charakterze został do Polski, „wyzwalającej” się z komunizmu, zaproszony. Niemniej jednak jeśli pan Michalkiewicz posiada dziś pełną wiedzę o p. Sormanie, z którą dzieli się ze swoimi czytelnikami czy nie powinniśmy krytycznie spojrzeć na ruch konserwatywno liberalny w naszym kraju? Nie chodzi mi o sama ideę, ale o ludzi stojących na czele. Konserwatywny liberalizm jako dywersja francuskich masonów z Grand Orient? Kierownictwo UPR pod wpływem bezbożnego wolnomularstwa?

 

Może to wyjaśnia częste absurdalne wypowiedzi i zachowania Janusza Korwin Mikkego w mediach. Może to właśnie ktoś ze „Wschodu” zasugerował mu pełnienie roli Dana Browna polskiej prawicy?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Polityka