Noc Mozarta. fot. T. Deszkiewicz
Noc Mozarta. fot. T. Deszkiewicz
Tadeusz Deszkiewicz Tadeusz Deszkiewicz
1266
BLOG

WOK. Skandaliczne metody Urzędu Marszałkowskiego

Tadeusz Deszkiewicz Tadeusz Deszkiewicz Kultura Obserwuj notkę 4

 

Informacyjna Agencja Radiowa podała kuriozalną informację: „Zarząd województwa mazowieckiego złoży zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez kierownictwo Opery Kameralnej w Warszawie. Zarząd zdecydował o złożeniu zawiadomienia do prokuratury na dzisiejszym posiedzeniu.”

To ciąg dalszy nieczystej gry w stosunku do instytucji, która jest jedną z najjaśniejszych gwiazd na naszym, stołecznym muzycznym firmamencie. Skąd ten upór? Czyżby to desperacka walka Urzędu Marszałkowskiego o zachowanie twarzy po nieprzemyślanych decyzjach, stawiających ponad pięćdziesięcioletnią instytucję przed widmem zamknięcia? Ostatnie muzyczne akcje artystów Opery Kameralnej, mające na celu ratowanie instytucji pokazały, że WOK ma dziesiątki tysięcy zwolenników, a wyrazy poparcia spływają nie tylko z Polski, ale także od artystów najbardziej uznanych scen świata.
Tymczasem Urząd Marszałkowski składa do prokuratury doniesienie na twórcę jednej z najbardziej zasłużonych instytucji kultury w Polsce. Problem w tym, że ogromna większość zarzutów pod adresem dyrekcji warszawskiej Opery Kameralnej świadczy o kompletnej ignorancji i nieznajomości specyfiki działania teatru operowego, co dokładnie wyjaśniła opublikowana niedawno odpowiedź na medialne zarzuty (nb. media znały te zarzuty wcześniej niż WOK).
          Inne instytucje podległe Urzędowi Marszałkowskiemu cieszą się natomiast specyficznym „immunitetem”. Z powodu błędów byłego kierownictwa Zespół Pieśni i Tańca Mazowsze utracił 9 mln zł unijnej dotacji na budowę Matecznika. Części przetargów na tę inwestycję nie ogłoszono bowiem w unijnym biuletynie zamówień publicznych. Utrata dotacji to jednak nie wszystko,  2 mln złotych to karne odsetki naliczone przez Unię. Tak więc Skarb Państwa został ewidentnie narażony na poważną stratę. Kto ponosi za to winę?
Na pytania mediów o odpowiedzialność Marta Milewska, rzeczniczka władz województwa powiedziała, że wina leży po stronie "beneficjenta" dotacji. „Mazowsze jest instytucją kultury, która ma osobowość prawną i w pełni ponosi odpowiedzialność za wszystkie swoje działania” – mówiła.
Wobec tak poważnych zarzutów dyrektor Mazowsza Jacek Kalinowski (brat europosła Jarosława Kalinowskiego z PSL) złożył dymisję, a Mar­sza­łek Stru­zik ją przy­jął.  Sprawa – mimo wielomilionowych strat Skarbu Państwa - nie została jednak skierowana do prokuratury. Dlaczego?
Skoro Urząd Marszałkowski uznał, że działająca od dziesiątek lat według tych samych zasad Warszawska Opera Kameralna, popełniała przestępstwo, to dlaczego liczne wcześniejsze kontrole tego nie wykazały?
A może w obu przypadkach to niedopatrzenie organu założycielskiego – Urzędu Marszałkowskiego?
Czyżby prawo w Polsce nie było jednakowe dla wszystkich?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Kultura