Tadeusz Deszkiewicz Tadeusz Deszkiewicz
760
BLOG

Zapomniane lucieńskie seminaria

Tadeusz Deszkiewicz Tadeusz Deszkiewicz Polityka Obserwuj notkę 7

 

 

Dezercja Prezydenta Bronisława Komorowskiego z uroczystości pogrzebowych Prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego, skłoniła mnie do przypomnienia sobie i porównania aktywności i działań dwóch ostatnich Prezydentów RP. Sięgnąłem więc do strony prezydent.pl i w ciągu dwóch ostatnich lat nie znalazłem  niczego szczególnego poza zaszczycaniem przez pierwszego obywatela RP mniej lub bardziej istotnych wydarzeń, tymczasem zupełnie inaczej wygląda niedokończona kadencja Lecha Kaczyńskiego.

Wydarzyło się wtedy wiele istotnych wydarzeń międzynarodowych i krajowych z bezpośrednim udziałem i z inicjatywy Prezydenta Kaczyńskiego, ja jednak chciałbym skupić się na debatach o Polsce, jej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Głęboko w pamięć zapadła mi niezwykła idea rozmów o Ojczyźnie – tzw. Seminariów Lucieńskich, w malowniczym miejscu położonym nieopodal Płocka, gdzie najwybitniejsi intelektualiści, ludzie nauki i sztuki dyskutowali o współczesności. Sam Prezydent Kaczyński mówił o tej idei:

„wydawało mi się oczywiste, iż perspektywa osoby sprawującej najwyższe urzędy w państwie powinna być wzbogacona o wymiar intelektualnej refleksji. Związek myśli i władzy politycznej, demokratycznej ze swej istoty, stanowi przecież o swoistości naszej zachodniej cywilizacji, której Polska jest częścią od samego początku historii”.

Udział w seminariach wzięli ludzie reprezentujący różne tradycje światopoglądowe i różne poglądy polityczne, mimo tego w sposób wyważony i merytoryczny spierający się o najważniejsze dla współczesnej Polski problemy. Dziś gdy patrzę w telewizor, gdy czytam gazety zastanawiam się czy to ci sami ludzie, noszący to samo nazwisko, występują ze zgoła innym przekazem, podczas gdy w Lucieniu z troską i bez zacietrzewienia wymieniali poglądy na przyszłość Polski.

Tylko kilka nazwisk aby pokazać, że nie było to grono „klakierów”, ale grupa intelektualistów reprezentujących zgoła odmienny światopogląd: Prof. Tadeusz  Gadacz, Prof. Karol Tarnowski, Prof. Wojciech Sadurski,  Prof. Jerzy Pomianowski, Prof. Jadwiga Staniszkis, Prof. Andrzej Nowak, Prof. Wojciech Roszkowski, Prof. Zdzisław Krasnodębski, Prof. Michał Kleiber, Prof. Janusz Tazbir, Prof. Aleksander Smolar.

Patrząc na tę bardzo niekompletną listę nasuwa się pytanie czy kiedykolwiek w wolnej Polsce Prezydent tak wsłuchiwał się w opinię intelektualnej elity RP. Czy Prezydent Bronisław Komorowski regularnie spotyka się z przedstawicielami nauki i kultury nie tylko po to by ich udekorować bądź by sami, swoją obecnością, udekorowali prezydenckie uroczystości i rauty?

Nie. Ale nie tylko on. Żaden z pozostałych czterech Prezydentów wolnej Polski nie stworzył podobnego intelektualnego wydarzenia. A mimo to wielu uhonorowanych zaproszeniem do debat o Polsce uczonych odżegnuje się obecnie od spuścizny Lecha Kaczyńskiego.

Ale Seminaria Lucieńskie o których teraz tak często się zapomina, a które powinny być jednym z ważniejszych przyczynków do oceny tego wielkiego Męża Stanu, to nie wszystko. Już pod koniec tragicznie przerwanej kadencji rozpoczął się w Kancelarii cykl paneli o stanie państwa. Pamiętam dwa z nich: „Administracja publiczna i służba cywilna”  i „Polska racja stanu, bezpieczeństwo i polityka zagraniczna”. Ich inicjatorem i motorem napędowym był - za wielką aprobatą Prezydenta Lecha Kaczyńskiego - szef Jego kancelarii śp. Władysław Stasiak. Na początku kwietnia 2010 roku poprosił abym pomógł mu przygotować panel o stanie polskiej kultury. To miało być kolejne niezwykle ważne i potrzebne  wydarzenie, tym razem dla środowiska artystycznego.

Po 10 kwietnia 2010 roku nikt nie kontynuował tych niezwykle potrzebnych Polsce dyskusji.

Z dobrych wzorców trzeba korzystać, nawet jeśli z trudem wypowiada się nazwisko ich inicjatorów.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka