Po rozmowie ostatniej szansy Kaczyńskiego z Morawieckim. Oto efekty

Redakcja Redakcja PiS Obserwuj temat Obserwuj notkę 48
Zakończyło się ponad 3-godzinne spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Z komunikatu Rafała Bochenka wynika, że nie ma mowy o przełomie, a członkowie stowarzyszenia Rozwój Plus mają czas do końca dnia na złożenie oświadczeń.

Koniec spotkania Kaczyńskiego z Morawieckim. Komunikat PiS

- Zakończyło się spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z p. wiceprezesem Mateuszem Morawieckim. Rozmowy miały charakter konstruktywny, choć nie doprowadziły do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej. Wszyscy parlamentarzyści w naszym środowisku politycznym mają te same prawa, ale także obowiązki - oświadczył po dyskusjach w kierownictwie PiS Rafał Bochenek, rzecznik partii. 

- Czas na złożenie oświadczeń o przynależności do partii obowiązuje do końca dnia. Pan prezes Jarosław Kaczyński od zawsze podkreśla, że jedność środowisk patriotycznych jest gwarancją dobrej przyszłości naszej Ojczyzny - dodał. 

 


Kaczyński obawia się rozłamu, a jeszcze bardziej obcięcia funduszy

Jarosław Kaczyński zażądał od ponad 50 członków stowarzyszenia Rozwój Plus deklaracji, że odchodzą z inicjatywy i będą działać wewnątrz partii. Krok uzasadnił zakaz potrzebą zachowania jedności ideowej, organizacyjnej i politycznej Prawa i Sprawiedliwości. Uchwała zobowiązała wszystkich członków do wystąpienia w ciągu siedmiu dni ze stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną, takich jak Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego czy Po Pierwsze Polska Jacka Sasina. Osobom, które się nie podporządkują, zagrożono procedurą wykluczenia z partii.

Nieoficjalnie powodów było jednak więcej. Kierownictwo PiS obawiało się przede wszystkim powstawania frakcji wewnątrz partii. Rozwój Plus organizował własne spotkania programowe i budował zaplecze Mateusza Morawieckiego, co część polityków odbierała jako tworzenie równoległego ośrodka wpływów. Po uruchomieniu tego stowarzyszenia podobne inicjatywy zaczęli tworzyć także inni działacze PiS, co mogło prowadzić do rywalizacji między poszczególnymi obozami.

Dodatkowym argumentem były kwestie finansowe. Władze PiS przekonywały, że prowadzenie działalności politycznej przez odrębne stowarzyszenia mogłoby rodzić wątpliwości dotyczące finansowania partii i narazić ją na problemy związane z subwencją z budżetu państwa. PiS już to przerabiało przed kampanią prezydencką, gdy PKW obcięła subwencje, a rząd mimo uchwały Sądu Najwyższego nie wypłacił środków niezbędnych do prowadzenia działalności dla ugrupowania.

Decyzja Jarosława Kaczyńskiego miała również wzmocnić dyscyplinę przed kolejnymi wyborami. Prezes PiS uznał, że ugrupowanie powinno występować jako jedna, spójna organizacja, bez konkurujących ze sobą struktur i liderów budujących własne zaplecze polityczne. Z kolei Mateusz Morawiecki planował zorganizować 31 lipca wielkiego grilla, który miałby sprawić kłopoty z PKW.  


Fot. Mateusz Morawiecki, były premier/East News 

Red. 


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj48 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (48)

Inne tematy w dziale Polityka