Tadeusz Deszkiewicz Tadeusz Deszkiewicz
3695
BLOG

Anatomia upadku... Polskiego Państwa

Tadeusz Deszkiewicz Tadeusz Deszkiewicz Polityka Obserwuj notkę 21

 

Od niemal trzech lat – podobnie jak miliony Polaków – śledzę każda informację mogącą zbliżyć nas do poznania przyczyn katastrofy która na zawsze zmieniła oblicze Polski i Polaków. Dlatego z wielkim zainteresowaniem poszedłem do kina „Wisła” na przedpremierowy pokaz filmu Anity Gargas „Anatomia upadku”.

To bardzo ważny dokument, nie tylko będący kroniką matactw, ale także podający nowe fakty, nowe relacje świadków dramatu.

Każdy kto z uwagą śledził historię informacji i dezinformacji na ten temat wie, że wyniki niezależnych od siebie śledztw MAK i Komisji Millera, a także komisji której przewodzi Antoni Macierewicz przedstawiają kompletnie różne teorie na temat przyczyn katastrofy. Mnoży to wątpliwości.  Jakie przyczyny leżą u podstaw fałszowania przez Prezydenta, Premiera i podległe im służby wyników niezależnych badań wybitnych specjalistów. Co sprawia, że Prokuratura, utytułowani politycy i naukowcy – w imię zagadkowej lojalności wobec władz – narażają swoja reputację i dobre imię. Na szczęście nie wszyscy. Rozmawiałem z uczciwymi naukowcami, którzy choć pełnią funkcje państwowe wychodzą z założenia, że politykiem czy urzędnikiem się bywa, natomiast tytuł i dorobek naukowy zobowiązuje ich do  wyjaśnienia tego co – w imię doraźnych politycznych interesów – jest świadomie fałszowane.

Miliony Polaków zadają sobie proste i wydawałoby się naiwne pytania. Jeżeli – tak jak twierdzą oficjalne raporty - 10 kwietnia wydarzył się nieszczęśliwy wypadek, dlaczego Rosjanie do tej pory nie oddali wraku i czarnych skrzynek. Czy nie maja świadomości, że to budzi podejrzliwość?

Film Anity Gargas daje nowe dowody świadczące o mataczeniu. Wątpliwości co do oficjalnej wersji przyczyn katastrofy zaczyna mieć coraz więcej Polaków. Już niemal połowa skłania się ku wersji o zamachu, a władze  nie są w stanie zatrzymać tej tendencji. Zbyt dużo popełniają błędów, gubią się w kłamstwach. Coraz bardziej brną próbując nieudolnie uzasadniać z góry ustalone „racje”.  Tonąc w niekonsekwentnych argumentach zaczynają uciekać przed kontaktami z dziennikarzami. Takie zachowanie zdemaskowała Anita Gargas pokazując Prokuratora Generalnego, który od wielu miesięcy unika spotkań z dziennikarką. Publicznie (widzimy to w filmie) obiecuje, że do końca listopada się z nią spotka i po raz kolejny nie dotrzymuje danego słowa. A przecież urzędnik publiczny ma obowiązek odpowiedzi na zadane pytanie, nie mówiąc już o honorze – terminie nieznanym aroganckim urzędnikom państwowym.

Na rozmowę z Anitą Gargas zgodził się jedynie rzecznik prasowy Naczelnego Prokuratora Wojskowego płk Zbigniew Rzepa. Z ekranu przemówił do nas przerażony człowiek, naiwnie i szczerze odpowiadający na proste pytania:

- Czy widział Pan czarne skrzynki.

- Tak.... widziałem pudła w których były.

- Czy słyszał Pan zapis z tych skrzynek?

- Tak. Odsłuchujący mieli słuchawki na uszach?

- A Pan?

- Ja nie, ale ze słuchawek dobiegał do mnie głos.....

 To nie jest wierny cytat, ale pokazuje skalę zaangażowania polskich służb w wyjaśnienie tragedii.

W kinowej sali słychać było salwy śmiechu, ale mnie to nie śmieszyło. Czułem złość i litość dla ludzi, którzy zostali zastraszeni i spacyfikowani by bronic kłamstwa.

Ostatnia sekwencja filmu przywołująca słynne już słowa Prezydenta Komorowskiego o tym, że „Państwo zdało egzamin” ma szczególną wymowę, bo świadczy o tym, że wszyscy jesteśmy manipulowani i traktowani jak stado bezmyślnych baranów.

 Teraz powstaje kolejna komisja, której ma przewodniczyć następca Edmunda Klicha w Państwowej Komisji Badania Wypadów Lotniczych – Maciej Lasek. Zadaniem tego gremium ma być uwiarygadnianie za wszelką cenę, dawno już ustalonej, oficjalnej tezy o przyczynach katastrofy. Tylko, czy znajdą się poważni eksperci, którzy poświęcą swój naukowy dorobek dla idei, która im samym w żaden sposób nie służy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka