Tadeusz Deszkiewicz Tadeusz Deszkiewicz
533
BLOG

Desperacka lewacka walka o rząd dusz

Tadeusz Deszkiewicz Tadeusz Deszkiewicz Polityka Obserwuj notkę 0

 

Oglądałem dyskusję w TV Republika z udziałem trzech lekarzy Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej Konstantego Radziwiłła, Dyrektora Szpitala św. Rodziny prof. Bogdana Chazana i byłego ministra zdrowia Marka Balickiego.
Przyznam, że jestem przerażony lewackimi poglądami Marka Balickiego demagogicznie wmawiającego telewidzom, że podpisanie deklaracji wiary przez 3000 lekarzy jest równoznaczne z działaniem przeciwko pacjentom. Straszne jest to, że jego myślenie idzie dalej, poddając w wątpliwość wykonywanie innych zawodów przez katolików – żołnierzy, policjantów, nauczycieli.
Aż dziwne, że lewakom tak przypadło do gustu jedno z przykazań: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”. Ich walka o rząd dusz jest jednak stracona o czym świadczy liczba młodych, mądrych ludzi którzy podpisali apel w obronie prof. Bogdana Chazana.
Czy deklaracja działania zgodnie z katolicką etyką aż tak bardzo ich boli? Czy fakt, że będą działali etycznie (a etyczne zachowanie to także to czego zabrakło doktorowi Mirosławowi G.) jest czymś godnym napiętnowania? Czy wreszcie dr Balicki nie składał przysięgi Hipokratesa?
Wątpiącym w czystość etycznego przesłania dokumentu podpisanego przez 3000 lekarzy przypominam pełny tekst przysięgi Hipokratesa, którą składa każdy (nawet lewicowy) lekarz.  Zwróćcie uwagę na fragmenty dotyczące eutanazji i aborcji:

"Przysięgam na Apollina, lekarza, na Asklepiosa, Hygieę i Panaceę oraz na wszystkich bogów i boginie, biorąc ich za świadków, że wedle mej możności i zdolności będę dochowywał tej przysięgi i tego zobowiązania.
Mistrza mego w tej sztuce będę szanował na równi z rodzicami, będę się dzielił z nim swym mieniem i na żądanie zaspokajał jego potrzeby; synów jego będę uważał za swych braci i będę uczył ich swej sztuki, gdyby zapragnęli się w niej kształcić, bez wynagrodzenia i żadnego zobowiązania z ich strony; prawideł, wykładów i całej pozostałej nauki będę udzielał swym synom, synom swego mistrza oraz uczniom, wpisanym i związanym prawem lekarskim, poza tym nikomu innemu.
Będę stosował zabiegi lecznicze wedle mych możności i zdolności ku pożytkowi chorych, broniąc ich od uszczerbku i krzywdy.
Nikomu, nawet na żądanie, nie podam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka na poronienie. W czystości i niewinności zachowam życie swoje i sztukę swoją.
Nie będę kroił, nawet cierpiącego na kamień, lecz pozostawię to mężom, którzy rzemiosło to wykonują.
Do jakiegokolwiek wejdę domu, wejdę doń dla pożytku chorych, wolny od wszelkiej chęci krzywdzenia i szkodzenia, jako też wolny od pożądań zmysłowych, tak względem niewiast jak mężczyzn, względem wolnych i niewolników.
Cokolwiek bym podczas leczenia czy poza nim w życiu ludzkim ujrzał czy usłyszał, czego nie należy rozgłaszać, będę milczał, zachowując to w tajemnicy.
Jeżeli dochowam tej przysięgi i nie złamię jej, obym osiągnął pomyślność w życiu i pełnieniu swej sztuki, ciesząc się uznaniem ludzi po wszystkie czasy; w razie jej przekroczenia i złamania niech mię los przeciwny dotknie."

Niestety, ta piekna przysięga (którą składał jeszcze mój ojciec) została zastąpiona zubozonym "Przyrzeczeniem lekarskim". Jednak zawsze lekarze podkreslają, że działają zgodnie z "Przysięgą Hipokratesa".

Czy piętnowanie dobra i podważanie podstawowych zasad etyki nie stało się wszechobecną doktryną narzuconą przez burzycieli społecznego ładu i czy ich haniebna żądza podporządkowania społeczeństwa nie jest bezmyślnie podejmowana przez ludzi którzy w istocie wcale tego nie chcą!!!!
 

Zapraszam do poparcia wybitnego lekarza - prof. Bogdana Chazana który przez całe życie postępował zgodnie z zasadami etyki, a teraz jest obiektem bezprzykładnej nagonki

www.facebook.com/events/832378783441795/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka