Wróciłem do domu i smutno mi. Smutno mi, że Premier mojego Kraju nie potrafi zachować się jak mężczyzna, nie ma kręgosłupa (o czym ja mówię?). Świat jest zdumiony, złotówka słabnie, giełda trzeszczy, ale nic się nie stało. Najważniejsze instytucje zatrzęsły się w posadach, a Premier mówi, że nic się nie stało. Ludzie gdzie my żyjemy, kiedy wreszcie nasz Naród się obudzi. Okradają nas, oszukują a my jak stado baranów godzimy się na to. Żal mi moich dzieci i wnuków którym „właściciele” Polski zostawią „………………… i kamieni kupę”.
Nie dziwię się, że - z dnia na dzień – coraz więcej młodych ludzi wyjeżdża z Polski. Gdyby był zewnętrzny wróg wzięliby karabiny i poszli walczyć, ale teraz z kim. Mamy teoretycznie demokratycznie wybrane władze, które cynicznie robią z nas idiotów, byle by tylko zostać przy żłobie. Ale winni nie są oni, nie Ci którzy przehandlowują Polskę, tylko Ci którzy śmieli ich zdemaskować. Posłańca złej nowiny trzeba ściąć. A władcy dalej będą wykorzystywać swoich niewolników i cieszyć się życiem.
Wstyd mi za Tuska i jego świtę (celowo nie piszę Premiera, bo po dzisiejszym dniu z pewnością dla mnie nim nie jest!!!)




Komentarze
Pokaż komentarze