Siedze w tym od lat i jedno wiem.Porzadny polityk mysli kilka lat do przodu.Co prawda na naszej ,,marnej'' scenie sa i tacy,co wstydza sie dzis za to co powiedzieli wczoraj.Jest nawet jeden taki ,,AS'' co od wyborow uprawia recydywe w tym kierunku,ale i tak najwazniejsza jego sejmowa praca jest to,aby pilnowac by jego cien mial sie jeszcze od czego odbic.Podejrzewam,ze i caly jego gabinet zajmuje sie tylko tym jednym.
Ale wrocmy do tematu.Przypadek,czy strategia?
Moze jednak strategia.Dlaczego? Dlatego,ze mysla o nastepnych wyborach,a przede wszystkim ,o tym jak je wygrac.I tak sobie to wykombinowalem-jesli to strategia to zmyslna.Pozorne rozbicie PIS-u umozliwi nowej frakcji Jurka rwac (ile wlezie) w wyborcach LPR i skuteczne pozbycie sie go ze sceny(przy pomocy Ojca R.).Oczywiscie chodzi o wyborcow,a nie beton partyjny.Ci albo przeplyna,albo zgina w odchlani zapomnienia.Ale co z tego ma PIS? Moze miec.Nie musi,ale moze.
PIS skreca do srodka ,i po pozbyciu sie (iluzorycznym i medialnym) skrzydla twardoglowych katolikow ,moze nareszcie zejsc do srodka i rwac ile wlezie w mniej zdecydowanych wyborcach PO.Pierwsze oznaki wlasnie zauwazylem.Jakby zmienil sie ton panow K.
A wszystko konczy sie za dwa lata jakims blokiem wyborczym.LPR nie istnieje,a PO nie stac na zwyciestwo.Jesli to strategia to genialna.Ale jesli przypadek ,to tez mozna wykorzystac.
Jakos nie moge uwierzyc,ze tacy ludzie (znajacy sie od lat) jak Jurek i panowie K. ,mogli popelnic az tak prosty ,,kiks''.Za duzo, ich ,budowa prawicy kosztowala,zeby teraz mieli sie tego ,tak latwo, pozbyc i zmierzac do destrukcji.Musza rozumiec jedno,ze to moze byc ich koniec.Koniec calej prawicy.I jak pisze - nie o czlonkow partii tu chodzi,a o przyciagniecie wyborcy.Czekam na dalsze ruchy PIS-u,w kierunku srodka,aby sie upewnic,ze glupcami to oni nie sa,a ci co ich koniec oznajmili


Komentarze
Pokaż komentarze (1)