Znajomy nadesłał mi kartkę. Nie taką z widokiem na morskie fale - taką nie śmiałbym zainteresować samego premiera - lecz kartkę z notatnika. Na tej kartce słów kilka, które choć odrobinę, mogą wyciągnąć nas z dziury /budżetowej/, w której siedzimy po uszy albo jeszcze bardziej. Sytuacja podobna do siedzenia po uszy w...
Dzisiaj w Sejmie miała odbyć sie debata o stanie finansów państwa. Nie wyszło – bądź wyszło jak zawsze. Nikt niczego się nie dowiedział. Każdy pozostał przy swoim. Z sejmowej sali wszyscy wyszli niezadowoleni. A pan Premier ripostując posłowi Markowi Wiklińskiemu (SLD), wręcz wykrzyczał: - Niech pan coś konkretnego zaproponuje! Pan poseł Marek Wikliński – tak nieśmiało – zciszonym głosem zaproponował, że może by na jakiś czas przejściowy OPODATKOWAĆ BANKI! NO BRAWO PANIE POŚLE, B R A W O! Słusznie, może by opodatkować banki!
Poseł PSL Żelichowski w nawiązaniu do przedmówcy, rzucił pomysłem, że może by jakoś ograniczyć bankom nadużywania kosztów celem obniżenia dochodu!. TEŻ BRAWO PANIE POŚLE! BRAWO! Ludzie! Nie uwierzyłbym, gdybym nie słyszł tego na własne uszy i nie widział na własne oczy!
Jeszcze rok temu na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, premier Donal Tusk stał na tle mapy Europy, gdzie wszystkie jej państwa były oznaczone na czerwono (z cyferkami ile %), a tylko Polska i Grecja były w kolorze ZIELONYM z cyferkami w plusie! Niby tak dobrze i super jest...
Dzisiaj już nikt na świecie nie ma wątpliwości, że malujący greckie państwo na tej mapie w kolorze zielonym chorował na daltonizm ekonomiczny, polityczny, a wogóle był nie przy zdrowych zmysłach. Ponad 300 miliardów EURO długu publicznego dla 10-milionowej Grecji to suma, która nie pozwoli wyjść z długów pra pra pra pra wnukom Zorby. Więc i moje pytanie, czy malujący nasz ukochany kraj w kolorek zielony mocno się przed tym zastanowił. Czy miał pewne , sprawdzone dane siegając po ten kolor farbki.
Prawdą jest, że jak mam piecioro wnuków, cukrzycę, prostatę, wszystko i wszystkich w…, to nie powinno mnie tak bardzo obchodzić, czy skończy sie na podniesieniu VAT-u o JEDEN procent. Uważam, że nie. Po tej niepolitycznej w przededniu dwóch kampanii wyborczych decyzji przyjdzie kolej na kolejne podwyżki podatków i redukcję wydatków publicznych, która dopiero pokaże nam – czym kaczka wodę pije!
Konkludując wezwanie pana Premiera o konstruktywne propozycje, ośmielony, proponuję podniesienie – leżących na ulicy - 22 MILIARDÓW ZŁOTYCH!
CAŁY SYSTEM BANKOWY W POLSCE OPŁACA KOSZTY WPISU SĄDOWEGO W WYSOKOŚCI 10% ( załatwili to sobie u Ministra Sprawiedliwości ). KAŻDY OBYWATEL ZŁOŻONY POZEW OPŁACA KWOTA 5% OD WARTOŚCI SPORU. BANKI - NIE! ONE PŁACĄ 0/5 %! ROCZNIE BUDŻET TRACI OK. 12MILIARDÓW ZŁOTYCH. Przeciętny przedsiębiorca, gdy jedzie autostradą rozliczając bilet musi nakleić go na kartkę i opisać: gdzie jechał, po co, z kim sie spotkał służbowo i jakie były tego efekty. Jeśli wyjaśnienia nie przekonają urzędnika Urzędu Skarbowego to ten ”wyrzuci” tę kwotę z kosztów i nałoży karę za zaniżenie podstawy podatku dochodowego. BANKÓW TO NIE DOTYCZY! W najdroższych hotelach wynajmują apartamenty, na stand by - może sie przyda – na narady, spotkania. Kursy robią na Majorce, czy na Teneryfie. W koszt uzyskania przychodu ”wrzucają” każdy kieliszek wypitej whiski, czy zjedzonego kotleta i kto im podskoczy?Urzędnik Urzędu Skarbowego do nich nie przyjdzie , bo go nie wpuszczą. TAJEMNICA BANKOWA. Jeśli w roku ubiegłym wytransferowali 80 mld zł do swoich właścicieli, to gdyby wprowadzić w/w ograniczenia i kontrolę UKS, to za 10 % gwarantuję... czyli 10 MILIARDÓW ZŁ!
RAZEM 22 MILIARDY ZŁOTYCH!
A gdyby odwagi starczyło i tak jak z sejmowej mównicy dzisiaj proponował poseł Wikliński – opodatkować na jakiś czas banki, to grosza by przybyło Panie Premierze…
Tak sobie lekką ręką skreślił swoje uwagi na kartce Roman Sklepowicz. Dane mi było to przeczytać i przypomnieć sobie jak trudno jest być premierem, kiedy to co się mówi mija się z tym co się widzi i być może myśli.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)