Spojrzenia ukradkiem rzucane,
Dla innych niezauważalne.
Słowa w zdania wplatane,
Dla innych niezrozumiałe.
Musnięcia dłoni, niby przypadkowe,
Dla innych nieodczuwalne.
Łza w Twoim oku, tylko dla mnie widoczna.
Raz szczęśliwa, raz smutna,
Nie bez trudu nie ujawniona.
Złość ze spojrzenia bijąca
Złośćna mnie, na Siebie, na los
Za dar ktory dał nam niespodziewanie.
Zawsze byłaś tak blisko
Choć dziwnie przede mną ukryta
Teraz Cie widzę aż za wyraźnie,
Lecz teraz przyszło mi czekać.
Choćgdy to piszę jeszcze tu jesteś
To zaraz odejdziesz, znikniesz przedwcześnie,
A mnie wszystko już boli bezradnie
Ja nie chcę, ja proszę !!!
Wyryłaś się we mnie , glęboko wplatająć
Czy zdołam rozłąkę wytrzymać ?
Kiedy Cię dotknę , kiedy zobaczę ?
Może za rok o tej samej porze.


Komentarze
Pokaż komentarze