Ćmy już lecą do lamp
Słońce zwabił horyzont
Ciemność pełznie, przypełznie
W mroku droga do nikąd
Cieniem zasnuł się świat
W cieniu świat się kołyszę
Chyba wyjdę na balkon
I popatrzę w tę Ciszę
Więcej słychać niż widać
Każdy szelest i powiew
Tak jest nocą gdy senność
Mierzy kroków odpowiedź...




Komentarze
Pokaż komentarze