Dzień już niemal przepłynął
Tak jak patrzę - przez palce
Stróżka czasu ostatnia
Spływa kroplą powoli - powoli
I być może za oknem
Księżyc z liter gwiazd czyta
Trochę zamknięty w sobie
W swym pokoju - poemat ostatni
Szmer już cichnie, głos milknie
Choć już ciszą - bezwietrzną
Nie brakuje wciąż pytań
Bo na Dachu Świata znów świta...




Komentarze
Pokaż komentarze