We śnie chmur, w noc nad planetą
Zawisła księżyca pół cieniem
Pieśń bez dźwięku, w bezczasu świetle
Rozbrzmiewa zstępując na ziemię
Ptaki ją w locie wołają
Aż serce porusza kamienie
Tęsknota je kruszy konając
Pełna miłości do Ciebie…
We śnie chmur, w noc nad planetą
Zawisła księżyca pół cieniem
Pieśń bez dźwięku, w bezczasu świetle
Rozbrzmiewa zstępując na ziemię
Ptaki ją w locie wołają
Aż serce porusza kamienie
Tęsknota je kruszy konając
Pełna miłości do Ciebie…
Komentarze
Pokaż komentarze (1)