36 obserwujących
5698 notek
2004k odsłony
  69   0

Oczyszcza się rynek polityczny

W tej chwili trudno prorokować, skoro różnica w sondażach jest tak wielka. Jednak warto podkreślić, że powoli zaczyna się pewna polaryzacja. Już nie wystarczy głosić właściwe hasła, by tworzyć własną partię. Społeczeństwo jest zmęczone harcami liderów politycznych.
Okres minionych dwóch lat był męczący, wieczne utarczki pomiędzy znaczącymi ugrupowaniami prowadziły do konieczności zawierania złych koalicji. Dlaczego złych ?
Dlatego, że nie można udawać zawodnika drużyny kopiąc do własnej bramki. Działania obu panów przewodniczących - A. Leppera i R. Giertycha - wywoływały ogromny sprzeciw społeczny. Układ legislacyjny w tym układzie był bardzo zły - słaba koalicja przy zmobilizowanej opozycji (SLD, PO) - właściwie nie był w stanie prawidłowo pracować. Teraz nastąpiło pewne oczyszczenie sceny politycznej.
Conajmniej na cztery lata wypadły z budżetu (i Sejmu) dwa ugrupowania - SAMOOBRONA i LPR. Oba ugrupowania nie potrafiły samodzielnie utworzyć żadnej koalicji, w proponowanych układach były jednak sojusznikiem mało przydatnym i nielojalnym. Jednym z dowodów nielojalności jest przyjęcie L. Millera przez A. Leppera w szeregi SAMOOBRONY. I za to to ugrupowanie zapłaciło. R. Giertych nie powinien tak atakować byłego sojusznika, o którego względy jeszcze dwa lata temu tak bardzo zabiegał.
Inną relacją był status LPR. To ugrupowanie składało się z ludzi o bardzo różnych poglądach politycznych, ale skupionych w jednej partii. Stąd nie cieszyło się żadnym autorytetem w lokalnych społecznościach. Zachowywanie pozorów lojalności przy sprzeczności ideologicznej poszczególnych członków tej partii również zaowocowało właściwym stanowiskiem wyborców.
Kto wygrał ? Jednym ze zwycięzców jest Platforma Obywatelska. Może ona zawrzeć sojusz z SLD (LiD?) i PSL, co też na pewno uczyni. Niestety, będzie to początkiem końca pewnej linii politycznej, ponieważ ideologia wskazanych partii jest bardzo zbliżona, poszczególne partie różnią się jednak stopniem wrażliwości na problematykę społeczną.
Pozostałości postPZPR-owskie - znaczy SLD (LiD?) i PSL są bardziej wrażliwe na problematykę społeczną, PO jest ugrupowaniem zagorzałych zwolenników liberalizmu. Są liberałami tylko dlatego, że posiadają bardzo duże pieniądze i nie rozumieją ich braku. Stanowią ogromną siłę pełną pogardy dla partnerów o mniejszym statusie materialnym. I to ich zgubi.
PiS - wprawdzie "przegrany" - ale teraz okaże się, ile ci ludzie zrobili dla odratowania Polski z marazmu wprowadzonego przez komunistów SLD i Liberałów (byłych członków Partii Pracy czy Unii Wolności). Teraz będzie w stanie stworzyć dostatecznie silną opozycję, ponieważ nie musi posiadać większości. ALe to dyktat opozycji kreuje politykę rządu.
Jeżeli PiS będzie potrafił prowadzić tak samo gorliwie i rzeczowo politykę konstruktywnej krytyki, rząd będzie zmuszony podejmować decyzje zgodne z oczekiwaniem społeczeństwa. Wcześniej - sprawując władzę był zmuszany do licznych ustępstw na rzecz sojuszników, atakowany przez opozycję poprzez bardzo agresywne media, nie był w stanie konsekwentnie realizować zamierzonych celów.
Teraz - może podpowiadać rozwiązania. Jeżeli rozwiązanie proponowane przez PiS będzie ocenianie przez społeczeństwo jako właściwe, a rząd "nie skorzysta z podpowiedzi" - noty będą bardzo krytyczne i może zdarzyć się, że nie wytrzyma siły protestów wobec podejmowania wadliwych rozwiązań. Jeżeli będzie realizował podpowiedzi, wcześniej czy później dojdzie do utworzenia kolejnych partii - jednej - współpracujących ze sobą polityków - specjalistów różnych dziedzin, zdolnych do kreowania warunków zgodnych z oczekiwaniami społecznymi i opozycji - krytykującej każde rozwiązanie, lecz proponujących rozwiązania alternatywne.
Być może wtedy dojdzie do konieczności ustabilizowania władzy w dłuższych okresach, niż kadencja Sejmu. Działalność gospodarcza zostanie odpolityczniona i być może wtedy - sprawny rząd zadba o stabilny parlament wprowadzając taką ordynację, która będzie wolna od obecnych wad. A jedną z najpoważniejszych wad ordynacji jest odmowa reprezentacji społeczeństwa proporcjonalna do liczby osób nie zorganizowanych w jakiejkolwiek partii politycznej.
Ńie pozostaje więc nic więcej, jak PO życzyć utworzenia rządu fachowców, natomiast PiS konstruktywnej opozycji. Natomiast partiom ustępującym z Sejmu - podziękować za ciężką i trudną pracę parlamentarną. Nowej partii LiD należy życzyć rozwagi politycznej i umiaru - których brakowało SLD.
Wszystkim należy przypomnieć, że 40% frekwencja to zaledwie 12 milionów wyborców, z tych 12 milionów tylko 4,8 miliona osób preferowało PO, natomiast aż 3,7 miliona osób wypowiedziało się za PiS. Mniej, niż 0,5 miliona wyborców poparło udział SAMOOBRONY i LPR (łącznie) w Parlamencie.
Proszę również o zapamiętanie, że aż 12 milionów wyborców stawiło się w lokalach wyborczych, natomiast 18 milionów uprawnionych nie wzięło udziału w głosowaniu. Jest to bardzo znacząca liczba tak sojuszników, jak i ewentualnych zawiedzionych pracą nowych Parlamentu i Rządu. W tej sytuacji poparcie dla Platformy Obywatelskiej (4,8 miliona z 30 milionów) zadeklarowało zaledwie 16% wyborców. To bardzo mało, ponieważ różnica wynosi miej niż 1/30 ~ 3% i w każdym czasie to poparcie może zmienić się.

 

 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale