37 obserwujących
6069 notek
2084k odsłony
  132   1

Magia "jednej listy"

Trwa kampania prezentacji programów i o ile politycy #dobrej zmiany prezentują swój program, to politycy opozycji mają jeden, wspólny cel. Tym celem jest odsunięcie polityków koalicji Zjednoczona Prawica od władzy. Jakiś czas temu udało się wprowadzić rozłam wykorzystując pewne różnice programowe między Prawem i Sprawiedliwością a ugrupowaniem Jarosława Gowina. Wtedy przebąkiwano o powierzeniu mu misji przewodzenia państwem a teraz jest on w całkowitej odstawce i bez szansy na jakikolwiek sukces. 

Politycy #dobrej zmiany nie mają wątpliwości, że ten polityk nie gwarantuje żadnej stabilnej polityki, natomiast w szeregach opozycji jest zbyt poważnym konkurentem dla Donalda Tuska. Dlatego jego misja polityczna może być całkowicie wyczerpana.

Dlatego nadszedł czas na kolejną próbę rozbicia Zjednoczonej Prawicy poprzez odcięcie od współudziału w zarządzaniu państwem jednego kontrowersyjnego polityka. I nie jest tu ważne, czy ma on rację, czy ma siłę przebicia. Ważne, że jest nieprzejednany w próbie reformy całej struktury wewnętrznego bezpieczeństwa państwa. 

Sugestie - czy jest on skłócony z premierem czy też nie zgadza się z polityką Jarosława Kaczyńskiego - nie ma tutaj żadnego znaczenia. W szeregach "oPOzycji" panuje przekonanie, że odsunięcie Zbigniewa Ziobro od wpływu na decyzje premiera otworzą jej drogę na kolejny atak dyskredytujący już nie Zjednoczoną Prawicę, ale samą partię Prawo i Sprawiedliwość.


Warto zastanowić się, dlaczego ta walka ma miejsce. I tutaj dociekliwy obserwator polityki państwa zauważy - jak wielkie są przychody wartości dodatkowej w Polsce. Teraz, pod kierunkiem Jarosława Kaczyńskiego te dochody wracają do społeczeństwa w postaci inwestycji, które zaowocują w przyszłości. Na pewno poprawienie struktury drogowej wpłynie na koszt transportu produktów i tym samym poprawienie statusu materialnego społeczeństwa. I to jest problem, bo te pieniądze mogłyby trafić do zasobów niewielkiej grupy oligarchów i budować ich potencjał materialny. Za sprawą PiS te pieniądze wymykają się z rąk tych, którzy czują się beneficjentami tej ogromnej wartości dodatkowej wytworzonej przez ogromną rzeszę szarych obywateli...

Dlatego "magia jednej listy" nic tutaj nie zmieni. Spora część polskiego społeczeństwa ma świadomość - gdzie podziały się pieniądze wypracowane przez cały naród. Dlatego politycy "oPOzycji" mają tak niskie notowania. Tutaj nie chodzi o żadnego lidera ze strony opozycji. Nimi rządzi kapitał na tyle duży, że może coś odpali tym, którzy go "załatwiają" - ale na pewno odpłynie on od tych - którzy przyczynili się do wytworzenia tej ogromnej wartości dochodu narodowego.

Politycy PO podnoszą konieczność stworzenia jednej tylko listy opozycji tylko dlatego, że uzurpują sobie prawo do objęcia najwyższych urzędów w państwie. Warto jednak zastanowić się nad poparciem tej niewielkiej grupy politycznej.

Na pewno sprzyjają jej osoby na kierowniczych stanowiskach w administracji samorządowej oraz w administracji państwowej. Na pewno jest to grupa nauczycieli, którzy czują się dobrze umocowani w hierarchii szkoły, w której są zatrudnieni (przecież to pracownicy gminy). Trzeba tutaj dodać jeszcze pracowników służby zdrowia, którzy prowadzą praktykę medyczną. No i grupa aptekarzy dobrze umocowanych w strukturach zaopatrzenia aptek.

Przeciwnikami osób kibicujących "oPOzycji" to ogromna rzesza osób pracujących na umowach zlecenia, nie piastujących stanowisk kierowniczych oraz na wszelki sposób zabiegających o zlecenia w ramach rodzinnych, niewielkich przedsiębiorstw bez kapitału zakładowego.


Tak wygląda ten podział. Niewielka, rozwrzeszczana grupa osób mający w pogardzie innych ludzi z jednej strony oraz liczne grupy społeczno-zawodowe zależnie od dobrej woli urzędników, od których ciągle coś zależy.

W Polsce mamy tylko kilka miast z liczbą sięgającą miliona mieszkańców. Jest to zaledwie 3 do 5 milionów osób uprawnionych do udziału w głosowaniu. Jest to zaledwie 5% z ogólnej liczby osób uprawnionych do głosowania. W Polsce jest około 30 milionów osób posiadających czynne prawo wyborcze.

Czy mam rację ?

Wystarczy powołać się na systematycznie prowadzone sondaże wyborcze. Za Platformą Obywatelską od dłuższego czasu systematycznie opowiada się około 20% respondentów. Warto pamiętać, że ten sondaż byłby prawdziwy tylko w przypadku oceny zjawiska, które miało miejsce. Próba przetransformowania preferencji politycznych w grupie nieco ponad 1000 osób jest już tylko próbą manipulacji zachowaniem 30 milionowej rzeszy wyborców.

Taka jest prawda o poparciu dla "oPOzycji" pod przewodnictwem Donalda Tuska.



W grupie firm, które doświadczyły opóźnień w płatnościach najczęściej znajdują się przedsiębiorstwa małe (zatrudniające 10-49 osób) i średnie (50-249 pracowników) oraz producenci.


https://www.radiomaryja.pl/informacje/raport-81-proc-malych-i-srednich-przedsiebiorstw-wystawia-faktury-z-odroczonym-terminem-platnosci/





Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale