Przemysł zbrojeniowy jest dźwignią gospodarki. A gospodarka to polityka. Warto sięgnąć w zasoby urzędów patentowych gromadzone od ponad stu lat.
Znajdziemy tam propozycje ciekawe, czasem wręcz kompromitujące wynalazcę, ale jedno jest pewne - i zawsze powtarzalne. Wynalazca z reguły potrzebował środki finansowe by mieć możliwość kontynuowania swoich prac nad wynalazkiem. I tu jest sekret powodzenia.
Każde zamierzenie, które dotyczyło rozwiązań militarnych, zazwyczaj było finansowane przez ministerstwo wojny. Tak, pieniądze na zbrojenia znajdowano niemal zawsze, jeżeli tylko ubiegający się o dofinansowanie potrafił wykazać przydatność swojego pomysłu dla celów wojskowych.
Niestety, od tamtych czasów minęło wiele lat, pieniędzmi rządzą już nie ministrowie, a politycy. A cele polityków są proste - pozyskać jak najwięcej dla siebie nie bacząc o interes wspólny... i tak dochodzi do kolejnej kompromitacji, niestety, na szkodę polskiego obywatela, który traci pieniądze a w zamian zyskuje ogromne zadłużenie do spłaty przez następne pokolenia...


Komentarze
Pokaż komentarze