Proponuję poćwiczyć wyobraźnię i zastanowić się co by było, gdyby przyparta do ściany, przymuszona okolicznościami Ukraina podjęła decyzję, że sama, bez pośrednictwa USA czy UE porozumie się z Rosją w sprawie zakończenia wojny i swej po wojnie przyszłości a w rezultacie części tego porozumienia milion zaprawionych w boju żołnierzy rosyjskich i ukraińskich stanęło by na granicy Polski i krajów bałtyckich.
I czy w związku z powyższym prawdziwe jest twierdzenie, że Ukraina nie ma w ręku żadnych kart?


Komentarze
Pokaż komentarze (25)