Przychodzi taki moment po całym dniu pracy ze studentami na uczelni, że trzeba spędzić trochę czasu z najbliższymi i nie ma na to lepszego miejsca niż kuchnia.
Ten przepis na pyszny i sycący makaron - lub jak wolą inni nudle : ) - podała mi kilka lat temu moja babcia pochodząca z najbardziej urokliwej części naszego pięknego kraju. Od tego czasu na stałe zagościł w naszym domowym menu, a moje dzieciaki zajadają go, aż się im uszy trzęsą, choć kluski wcale nie są ich ulubioną potrawą.
SKŁADNIKI:
makaron Farfale (popularne rurki)
masło
śmietana 18 %
boczek
cebula
parmezan (jeśli nie ma można użyć sera Dziurdamer albo innego jaki tam lubicie : ) )
szałwia wieszcza
pieprz
sól
WYKONANIE:
Czekając aż woda na ugotowanie makaronu zostanie doprowadzona do wrzenia, przygotowujemy składniki na sos. Otwieramy pojemnik ze śmietaną, uważając aby nam nie prysnęło przy odrywaniu wieczka*, krajamy cebulkę na drobną kostkę, tniemy boczuś w paseczki, w razie potrzeby trzemy Dziurdamer na tarce. Drzemy szałwie na palcach - uwaga! Nie używamy metalowych narzędzi do krajania szałwii, ponieważ wyzwala towolne rodniki, które zabijają antyoksydanty i podnoszą indeks glikemiczny w organizmie.
Bezpośrednio po wrzuceniu makaronu do gotującej wody, rozgrzewamy na patelni lub w niskim rondelku masełko. Gdy będzie gorące podsmażamy na nim paseczki boczku, po 2 - 3 minutach smażenia ich dodając cebulkę. Kiedy ta się zrumieni wyłączamy gaz i gdy widzimy, że makaron zbliża się do stanu gotowości, wlewamy do rondelka śmietanę, ponownię włączając niewielki ogień oraz soląc i pieprząc do smaku.
W trakcie tych kilkunastu sekund, gdy makaron lekko odparowuje dodajemy do podgrzewajacego się sosu poszczypaną szałwię.
Makaron polewamy sosem raczej na talerzu. Danie podajemy natychmiast - po wystygnięciu sos zatraca swoje walory smakowe i konsystencję. Posypujemy parmezanem.
Danie idealnie uzupełnia brakujące kalorie w długie zimowe wieczory po szaleństwie na stoku, kiedy zmęczeni ale szczęśliwi wracamy do domu po całodziennym szusowaniu.
Smacznego : )
*) bardzo wygodnie jest zrobić to wewnątrz foliowego worka, na przykład reklamówki jednorazowej.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)