Tego dowiesz się po przeczytaniu artykułu:
- Jakie wartości ciśnienia krwi uznaje się teraz za prawidłowe, podwyższone i zbyt wysokie.
- Ile milionów Amerykanów powinno dodatkowo zacząć zażywać leki na nadciśnienie.
- lu zgonom mogłoby zapobiec wcześniejsze leczenie, według wyliczeń opublikowanych w „JAMA”.
- Dlaczego pacjenci z cukrzycą i chorobami nerek zyskują najwięcej na nowych zaleceniach.
Skala problemu w Polsce
W Polsce na nadciśnienie tętnicze choruje od 10 do 12 milionów dorosłych. Narodowy Fundusz Zdrowia potwierdza rozpoznanie choroby u prawie 10 milionów pacjentów, co odpowiada 30 do 40 procent dorosłej populacji kraju. Eksperci szacują jednak, że rzeczywista skala problemu jest większa, bo część chorych nie wie o swoim stanie. Nadciśnienie pozostaje główną przyczyną udarów mózgu i zawałów serca, odpowiadając za co piąty zgon w Polsce.
Nowa definicja prawidłowego ciśnienia
Według wytycznych Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego oraz Amerykańskiego Kolegium Kardiologów za prawidłowe uznaje się teraz wyłącznie ciśnienie nieprzekraczające 120/80 mmHg. Wartości od 120 do 129/80 mmHg klasyfikuje się jako podwyższone, a od 130/80 mmHg jako zbyt wysokie. Każde odstępstwo od tej normy amerykańscy kardiolodzy traktują jako sygnał do działania. Zmiana oznacza, że znacznie więcej osób powinno rozważyć leczenie farmakologiczne, by ograniczyć ryzyko zgonu.
Kiedy sięgnąć po leki na nadciśnienie
Dotychczas leki obniżające ciśnienie wprowadzano dopiero po przekroczeniu 140/80 mmHg. Nowe zalecenia każą inaczej postępować przy ciśnieniu skurczowym w przedziale 130 do 139 mmHg: najpierw zmiana stylu życia, czyli dieta, ruch, odpowiednie nawodnienie i sen, a dopiero po trzech do sześciu miesięcy bez poprawy, włączenie farmakoterapii. Lek najczęściej trzeba przyjmować już do końca życia. Terapia jest szczególnie zalecana pacjentom, którzy oprócz nadciśnienia mają choroby sercowo-naczyniowe, cukrzycę lub chorobę nerek, bo współwystępowanie tych schorzeń mocno podnosi ryzyko zgonu.
Efekty leczenia i problem z jego kontynuacją
Leki obniżające ciśnienie zmniejszają ryzyko zgonu u kwalifikujących się pacjentów o 23 procent, a ryzyko zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych aż o połowę. Najwięcej zyskują chorzy na cukrzycę, u których nadciśnienie dodatkowo podnosi zagrożenie powikłaniami. Kłopot w tym, że terapię trzeba prowadzić latami, bo po odstawieniu leków ciśnienie ponownie rośnie. Raport „JAMA Cardiology” z 2025 roku wskazuje, że połowa dorosłych Amerykanów nie przyjmuje leków na nadciśnienie regularnie.
Tomasz Wypych




Komentarze
Pokaż komentarze (2)