3 obserwujących
43 notki
47k odsłon
3073 odsłony

Konserwatyści kontratakują w Brukseli

Wykop Skomentuj120

Wszyscy już znają tę historię. Policja w Brukseli robi najazd na imprezę, bo podejrzewa, że uczestnicy łamią restrykcje antycovidowe. I rzeczywiście: okazuje się, że jest ich ponad 20, a belgijskie regulacje nie zezwalają na towarzyskie spotkania, gdzie liczba osób przekracza 4. Przy okazji policjanci odkrywają, że nie jest to zwykłe spotkanie, ale orgietka gejowska.

Jeden z panów nie chce ujawnienia swojego udziału, ucieka z pomieszczenia po rynnie, a podczas ucieczki, zresztą nieudanej, rani się w rękę. Wychodzi przy tym na jaw, że jest to węgierski europoseł FIDESZ-u, bliski współpracownik Victora Orbana. W swojej działalności publicznej stoi na straży konserwatywnych wartości, broni katolickiej rodziny złożonej z kobiety i mężczyzny, a także demaskuje występki Brukseli, która chce taką rodzinę zdelegalizować i zastąpić małżeństwem jednopłciowym. 

Postępowa opinia publiczna rzuca się na biedaka ze złością, zarzucając mu skrajną hipokryzję. Ale czy ta krytyka jest słuszna? Moim zdaniem facet jest konsekwentny. On nie broni nas przed jednopłciowymi orgietkami, tylko przed małżeństwami. A trudno o lepszy sposób zwalczania tej instytucji, także w wersji jednopłciowej, niż udział w bachanaliach.

Innymi słowy, węgierski europoseł przeprowadził brawurową, dobrze pomyślaną akcję, którą powinniśmy poprzeć. Polski rząd nie może chować głowy w piasek i zostawiać swojego sojusznika bez pomocy, kiedy atakuje go międzynarodowe lewactwo. Byłoby też wskazane, by politycy PiS oraz Konfederacji poszli w jego ślady. Skoro Unia chce nas zniewolić, róbmy dywersję w samym sercu wroga. Czyli w Brukseli.

Wykop Skomentuj120
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości