2 obserwujących
33 notki
34k odsłony
169 odsłon

Zawody sportowe po filmie Sekielskiego

Jądro problemu, arch. Facebooka
Jądro problemu, arch. Facebooka
Wykop Skomentuj3

 Film Tomasza Sekielskiego - skądinąd bardzo dobry, bijący na głowę nieudolnie skleconą fabułę "Kleru" - doprowadził do uruchomienia kilku konkurencji sportowych wśród dziennikarzy, komentatorów i blogerów. Wymienię tylko kilka, ale każdy może tę listę uzupełnić.

1. Konkurs wrażliwości
W tej konkurencji zawody są już skończone. Zwyciężyli komentatorzy, którzy byli tak przejęci, że musieli przerwać oglądanie filmu w połowie. Po cuceniu i masażu wrócili do komputera, ale zdołali obejrzeć tylko dalsze 20 min. Dopiero szklanka wódki i dwa skręty pozwoliły im na zakończenie seansu. Potem bezsenne noce i długotrwałe milczenie, które trwa do dziś - z przerwami na wywiady, felietony lub wpisy na FB.

2. Konkurs mantry i czarnowidztwa
W tej dyscyplinie wygrywają komentatorzy, którzy - jak zwykle - twierdzą, że "ciemny lud i tak wszystko kupi", więc PiS z pomocą kleru znowu wygra wybory, a kolejne pokolenia ministrantów zostaną okaleczone na całe życie.

3. Wyścigi na radykalizm
Ilustracją jest dialog:
- To, co pokazał film Sekielskiego, to moralna zgnilizna. Jeżeli my, katolicy świeccy, nie wybatożymy biskupów, sprowadzimy na Polskę laicyzację totalną.
- To pan jeszcze mówi o katolikach świeckich?! Właśnie tacy tchórze jak pan odpowiadają za to zło. Obowiązkiem każdego człowieka jest wiać z tej łajby jak najdalej. Bo pedofilia tkwi w katolickim Systemie, a nie pojedynczych księżach czy nawet biskupach!

4. Konkurs elokwencji i głupoty
Pod koniec PRL wszyscy wyżywali się w krytyce komunizmu i PZPR. Królowali autorzy kąśliwych dowcipasów. Mieli ułatwione zadanie, bo niemal każde zdarzenie było wdzięcznym tematem do satyry. Po latach, kiedy okazało się, że nowa władza też potrafi grzęznąć w bagnie, dawni herosi mówili o końcówce lat 80.: "Wtedy wszyscy byliśmy inteligentni". Dziś też - w nieco innym kontekście - człowiek jest rażony inteligencją na każdym kroku. Czasem jest nawet autentyczna...

Rewersem tych zawodów jest konkurs głupoty. Mocnym kandydatem do pierwszego miejsca jest Jacek Karnowski - vide cytat zamieszczony na zdjęciu.

Podsumowanie
Powyższe uwagi mogą się wydać nieco bezduszne. To sprawa mojego charakteru: nie mam uczuć, zwłaszcza wtedy, kiedy zabieram się do pisania. Poza tym nigdy nie byłem katolikiem. Rozumiem wagę spraw poruszonych przez Sekielskiego, gratuluję mu wspaniałej roboty, a bohaterom jego filmu, tym prawdziwym - wielkiej odwagi. Niemniej, kiedy mam skakać na pochyłe, cudze drzewo, na które skacze tylu innych, coś mnie powstrzymuje...

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo