Niejaki Łukasz Warzecha wyśmiewa - jak zwykle w błyskotliwym i inteligentnym stylu – odwagę licealistki, która domaga się zdjęcia krzyży w klasach w jednym z wrocławskich liceów. Jeszcze zabawniejsi są niektórzy komentatorzy: krzyż krzyżem ale jakie fajne piersi ma ta małolata! Zaczepiłbym ją - wyznaje inny. Dyskusja odpowiadająca wyśrubowanym standardom brukowego Faktu. Brakuje tylko zdjęcia topless albo bottomless.
Trzeba jednak przyznać rację komentatorowi jednego z najbardziej poczytnych dzienników w tym kraju: licealistka nie ma się czego obawiać, nie ma żadnej presji, żadnego nacisku opinii publicznej, żadnego moralnego przymusu, żadnego konformizmu. Zauważmy z jakim znawstwem przytacza chociażby rozważania Johna Stuarta Milla i Alexa de Tocqueville’a o relacjach między większością i mniejszością oraz o przemożnej uniformizującej władzy powszechnej opinii.
Nie sposób się nie zgodzić z redaktorem Faktu: przecież to Kościół jest w Polsce notorycznie atakowany i rozpętano przeciwko niemu kampanię nienawiści. Przecież tę nikłe ślady obecności Kościoła w życiu publicznym to nędzne substytu katolickiego państwa narodu polskiego: katecheza w szkołach prowadzona przez księży opłacanych z państwowego budżetu, biskupi pojawiający się w mediach regularnie niczym gołe baby w Fakcie, ekspresowy zwrot mienia kościelnego i bardzo korzystna wycena - poza jakąkolwiek kontrolą, przywileje podatkowe, stapianie się uroczystości religijnych i państwowych, mizdrzenie się polityków do Kościoła i demonstracyjne pokazywanie się w Kościele, dotacje państwowe, wpływ Kościoła na prawo (aborca, in vitro, etc), nieformalne konsultacje polityków z Kościołem. Nie może być tak, aby instytucja będąca ostoją polskości, cywilizacji i prawdziwej religii miała tak marginalne znaczenie w życiu naszego kraju.
Apeluję zatem, rozpocznijmy obywatelską akcję wieszania krzyży, przecież to symbol naszej wiary i tożsamości: zawłaszczmy przestrzeń publiczną, zamarkujmy nasze terytorium, przecież jesteśmy większością. Gdzie tylko da się wieszajmy krzyże: w tramwajach, piwnicach, pociągach, halach fabrycznych, przystankach, salach gimnastycznych, basenach, przebieralniach, warzywnikach i supermarketach, pubach i kinach, teatrach, operach, magazynach, strychach, szklarniach, korytarzach, komórkach, kotłowniach; i dlaczego nie umieszczajmy na: płaszczach, koszulkach, w oknach domów i na balkonach. Niech krzyż stanie się widocznym znakiem, tego że traktujemy naszą wiarę poważnie. Nas jest więcej i krzyża też musi być więcej!
DOMAGAM SIĘ POWIESZENIA KRZYŻA W SALONIE24!


Komentarze
Pokaż komentarze (44)