Miło jest zacząć wigilijny dzień od dobrej wiadomości, poczytać sobie pełne zadumy wypowiedzi na temat tego ważnego dla chrześcijan dnia i zobaczyć o czym wówczas chrześcijanie myślą. Wiedziona tym oczekiwaniem otwieram popijając poranną kawę salon24 i widzę jakże piękny i wzruszający tekst katolickiego redaktora. Wybrał wigilię Bożego Narodzenia, aby nam przypomnieć, że wśród nas są zboczeńcy, którzy o zgrozo chcą promować tolerancję, co więcej ci zboczeńcy się na niego uwzięli i redaktorowi grozi proces sądowy. Wigilia wigilią ale nawet w taki dzień nie powinniśmy zapominać o poniewieranym i zagrożonym redaktorze, przeciwko któremu wystąpiły wszystkie siły Zła. Dzieląc się opłatkiem pomyślmy przez chwilę o prześladowanym redaktorze. Nowym męczęnniku za wiarę i nowe lepsze katolickie społeczeństwo.
W katolickim społeczeństwie będzie istniała nieograniczona wolność słowa – ale tylko dla katolików. Będą oni mogli bez obaw, że skończy się to procesem sądowym obrażać innych ludzi. Zabronione będą natomiast wszelkie krytyki katolicyzmu, ponieważ krytyka słusznej doktryny nie może powołać się na żadne sensowne argumenty. Krytyka jest albo efektem złośliwości albo choroby. Krytykom należy zatem współczuć a równocześnie reedukować. W katolickim społeczeństwie prawnie zakazana będzie również aborcja. Zakaże się również mówienia i pisania o aborcji nielegalnej i aborcyjnej turystyce. Jeżeli bowiem coś jest nienazwane, to tego nie ma. W ten sposób aborcja zniknie.




Komentarze
Pokaż komentarze (15)