elementy programu
Ściąga dla partii politycznych
13 obserwujących
814 notek
211k odsłon
  320   3

Wodorowy absurd

Jak obiecałem, piszę kolejną notkę o niszczeniu naszej planety. Poprzednia była o największej zbrodni - czyli o dotowaniu rolnictwa, produkcji pasz i hodowli przez rządy przestępców. Teraz opowiem o najbardziej absurdalnej zbrodni - o spalaniu wodoru w elektrowniach wodorowych lub silnikach. Naturalnie pojawia się pytanie: Dlaczego piszę najpierw o tym, a nie np. o spalaniu węgla? Przecież spalanie wodoru, to kropla w morzu tego, co spalają elektrownie węglowe. Dlaczego sądzę, że temat jest bardzo ważny, mimo znikomego znaczenia tej gałęzi energetyki w stosunku do innych gałęzi? Piszę o tym dlatego, że energetyka wodorowa także opiera się na dotacjach. A więc także jest oszustwem i złodziejstwem, jak rolnictwo i hodowla.

Jest jednocześnie najbardziej bezczelnym atakiem na naukę w historii rządów wrogich nauce. Elektrownie na wodór, to coś, co fizyka nazywa perpetuum mobile, czyli coś, co zużywa więcej energii, niż wytwarza, a oszuści twierdzą, że to się opłaca.

Aby zrozumieć na czym polega to oszustwo, trzeba zrozumieć, czym jest energia... a to bardzo trudne. Największy dydaktyk fizyki wszechczasów - Feynman - wyjaśniał, że energia to takie wahu-wahu, które jest wszędzie, może występować w dowolnej postaci i nigdy nie znika, tylko co najwyżej zmienia swoją postać. Dlatego nie będę tutaj próbował pisać jaśniej o energii niż zrobił to sam Mistrz. Zrozumienie, czym jest energia, wymaga zapoznania się z wieloma dyscyplinami fizyki i zapoznania się z wieloma różnymi postaciami energii. Przykładowo, energia wiązań między cząsteczkami może przekształcić się w energię wybuchu.

Na szczęście nie trzeba rozumieć, czym jest energia. Wystarczy wiedzieć, że przemiany energii w energię opisuje tzw. zasada zachowania energii, która mówi, że ilość energii przed i po jest zawsze taka sama. Kiedyś fizycy nie wiedzieli, że materia jest tylko jedną z postaci energii (wierzyli, że materia i energia to byty różnego rodzaju), dlatego formułowali osobną zasadę zachowania materii - materia nie może znikać ani pojawiać się z niebytu. Od czasu Einsteina wiemy, że materia może przemieniać się w inną postać energii, a energia, np. energia kinetyczna, może przekształcić się w materię. Mamy więc w tej "materii" jedną prostą uniwersalna zasadę - zasadę zachowania energii.

 Elektrownia to z definicji wytwórnia, która przekształca energię w taki sposób, że produktem końcowym jest energia elektryczna, czyli ta energia, która wypływa z elektrowni do sieci elektroenergetycznej. Przykładowo, energia wiązań między cząsteczkami JĄDER atomowych przekształca się w energię kinetyczną cząsteczek, która przekształca się w energię cieplną, a ta przekształca się w energię elektryczną - to skrócony opis przemian energii w elektrowni JĄDROWEJ z punktu widzenia fizyki.

Aby elektrownia miała sens, trzeba dostarczyć jej tanią energię, którą ta elektrownia będzie mogła przemienić w energię elektryczną. Nazwa elektrowni zwykle pochodzi od nazwy źródła energii dostarczanego do elektrowni. W elektrowni WĘGLOWEJ spalany jest WĘGIEL, w elektrowni WODNEJ źródłem energii jest spadająca WODA, w elektrowni WIATROWEJ - energia WIATRU itd. To są przykłady elektrowni uczciwych. Uczciwość polega tu na tym, że źródło energii jest dostępne za darmo. To uproszczenie "za darmo", jest konieczne, aby zrozumieć łatwo istotę oszustwa, jakim jest elektrownia na wodór. Uproszczenie to ma sens taki, że nie musimy dmuchać na elektrownię wiatrową - wiatr mamy za darmo; nie musimy wnosić wody na górę do elektrowni wodnej - spadającą wodę mamy za darmo; nie musimy wytwarzać węgla - węgiel leży na ziemi darmowy - wystarczy go podnieść i wrzucić do pieca. Inny przykład to elektrownia słoneczna - nie musimy wytwarzać światła, wystarczy otworzyć okno w elektrowni i Słońce nam wlewa za darmo swoje światło do elektrowni. Ropa naftowa, gaz ziemny... one tez leżą w ziemi darmowe, gotowe do spalenia, żeby dać nam energię elektryczną (lub rozpędzić samochód).

Wodór jest wyjątkowy - wodór musimy wytworzyć - on nie jest "darmowy", jak wiatr i węgiel. Nie ma kopalni "darmowego" wodoru. Dla porządku muszę dodać, że są wyjątkowe miejsca na świecie, gdzie występują wyjątkowe skały, bardzo rzadkie, z których można wydobywać "darmowy" wodór w znikomych ilościach, jednak koszty tego wydobycia są tak wielkie, że dorównują kosztom produkcji wodoru. Możemy więc je pominąć i zapamiętać, że nie ma na Ziemi "darmowego" wodoru. Elektrownia na wodór miałaby sens np. na Jowiszu. Na Ziemi wodór trzeba wytwarzać. A wytwarzanie wodoru kosztuje więcej energii niż można z niego uzyskać w elektrowni na wodór. Zasada zachowania energii wyklucza możliwość uczciwego wytwarzania energii w elektrowniach na wodór - dla każdej elektrowni na wodór konieczna jest druga elektrownia, która uczciwie wytwarza energię potrzebną do produkcji wodoru. Elektrownia na wodór jest oszustwem zwanym perpetuum mobile - inna elektrownia musi po kryjomu dostarczać energię potrzebną do wyprodukowania wodoru - paliwa dla elektrowni na wodór. 

Pamiętajmy więc, że ludzie inwestujący w elektrownie na wodór, to oszuści - to budowniczowie perpetuum mobile.

Aby uczciwie zakończyć temat, musimy zrezygnować z uproszczenia. Teraz już możemy, bo rozumiemy istotę oszustwa zwanego "elektrownią na wodór". Otóż w praktyce nie ma darmowej energii. Energia wiatru kosztuje tyle, ile kosztuje wybudowanie wiatraka, który łapie ten wiatr. Energia węgla kosztuje tyle, ile kosztuje wydobycie węgla, przywiezienie go do elektrowni i wybudowanie kotła do spalania węgla etc. etc. Okazuje się, że istnieją technologie wydobywania "darmowej" energii z ziemi (z wiatru, z wody i ze Słońca) tak trudne i tak drogie, że koszty  dorównują kosztom produkcji wodoru. Istnieją też ubogie "złoża" energii, np. nie opłaca się budować wiatraków, żeby łapać wiatr tam, gdzie wiatr rzadko i słabo wieje, nie opłaca się budować elektrowni wodnej w terenie równinnym. Takie inwestycje też są nieuczciwe... ale to są nieliczne wyjątki. Natomiast każda elektrownia na wodór zbudowana na Ziemi zawsze będzie wielkim i bezczelnym oszustwem.

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale