0 obserwujących
122 notki
72k odsłony
  45   0

Na Rozdrożu

Dziękuję gospodarzom Salonu24 za możliwość poznania ludzi, z którymi znałem się do tej pory tylko z Internetu.  Oczywiście nie tylko z S24, ale i z inicjatyw zwanych "okołosalonowymi". Choć nie wszyscy pewnie pamiętają, a może nawet nie wiedzą, że blogosfera polityczna istniała na długo przed Salonem24. Faktem jest jednak to, że to głównie za sprawą Salonu24 blogerzy weszli nomen omen na salony - w świat mediów oraz w bliską styczność z politykami.

Tak też było i wczoraj - dziennikarzy mainstreamu i poilityków było sporo. Wśród tych ostatnich PiS stanowił zdecydowaną większość - byli m.in. Migalski i Czarnecki. Ale tylko Jarosław Kaczyński potrafił przyciągnąć do siebie tłum blogerów. Pozostali politycy rozmawiali głównie ze sobą lub z dziennikarzami. Po oficjalnym wystąpieniu Kaczyński stał jeszcze dobrą godzinę w korytarzu i z nami dyskutował. Zadanie premierowi kilku pytań, uściśnięcnie dłoni i życzenie powodzenia w zdobyciu władzy na dwie kadencje (mówił nam, że tyle mu potrzeba, żeby dźwignąć Polskę) było dla mnie hitem tego wieczoru. Były premier jakże inny, niż postać, jaką starają się wykreować nieprzychylne mu media. Choć dyskutowali z nim nie tylko jego sympatycy, był swobodny, odpowiadał rzeczowo i chyba nikt nie miał wrażenia, że zbywa pytających okrągłymi wypowiedziami, jak robił to już na okrągło Jarosław Gowin.

Cieszę się też niezmiernie, że poznałem i/lub przy piwie pogadałem z Koteuszem (chodzącą definicją duszy cżłowieka! ;), gw1990, Freemanem i MarkiemD oraz kobietą Marka (zaimponowało mi, że poznałaś się na prawdziwej naturze pana, którego boję się tutaj wymienić nawet inicjałów ;), eFlashem (przepraszam, że miałem już mocno w czubie i nie sprawdziłem się jako synkretyczny dyskutant ;), toyahem (szkoda że nie dane nam było pogadać dłużej, ale uściskanie zapamiętam na długo ;), 1Maud (takie kobiety ja Ty to nasz skarb narodowy - tylko nie dawaj postronnym osobom klucza! ;) i z Tą dziewczyną (tu wpisz swój nick; skleroza nie boli), która nawiedza (bo nie zarejestrowana ;) Blogpress.pl. Aha, no i jeszcze jakby ktoś z tych co siedzieli w "piekiełku" (na dole) miał watpliwości, o czym tak długo gadałem z  Azraelem - musiałem strzępić na niego język (nie dał się przekonać m.in., że śmierci Blidy nie był winien ówczesny układ polityczny, lecz ona sama) po tym, jak nie dał się na samym początku sprowokować do bójki. Przy okazji pozdrowienia dla Budynia (zgadzam się, że zgoda ;) i Bernarda (te Twoje pytania do Gowina były zabójcze - mam nadzieję, że udało Ci się je nagrać). Więcej nie pamiętam bo wyszedłem po drugiej nad ranem i mam jeszcze, jak mówi mój synek - kucyka :)

Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale