24 obserwujących
205 notek
197k odsłon
  1486   0

Policja i prawo do samosądu

Ten sam policjant, który zabił 22 latka ze Szczecina  w 2010r. postrzelił innego młodego człowieka, który przeżył i jest sparaliżowany. Policjant podobno i w tamtym przypadku został potrącony przez postrzelonego. Świadków nie było. Prokuratura umorzyła śledztwo. Ofiara -  ja tego policjanta nie potrąciłem. Mam na to opinię laboratorium kryminalistycznego policji! Sprawę z oskarżenia prywatnego przegrał – policjanta uniewinniono.

Maj 2016 - Maciej Stachowiak, ojciec zmarłego na posterunku we Wrocławiu Igora - policjanci zabili mi dziecko ... - Igor nie był chwastem,  ale policjantom wydawał się podobny do mężczyzny, który wcześniej uciekł policji, więc go wyrwali.

Kwiecień 2016 - Siostra Pawła Klima zakatowanego podczas interwencji policji w Białymstoku - przyciskali go do podłogi, dusili i kopali na balkonie, (gdzie zdesperowany człowiek uciekł, są filmy nagrane przez sąsiadów). Paweł Klim był niepełnosprawny - czy to jest synonim określenia śmieć,którego trzeba wyeliminować?

W 2004r.w Poznaniu nieumundurowani policjanci używający nieoznakowanego samochodu,  przez pomyłkę - bo byli pewni, że  samochód prowadzi groźny przestępca -  oddali 31 strzałów w brezentowy dach kabrioletu, który się nie zatrzymał - jednego nastolatka zabili na miejscu, a drugiego wsadzili na wózek  inwalidzki i temu obywatele zapłacili 900 tys. odszkodowania i płacą ponad 2 tys. renty miesięcznie.  Zostali uniewinieni dwa razy w dwóch instancjach.

 SN jednak był innego zdania:  skrytykował argumenty Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, według którego reakcja policjantów była instynktowna i nie mieli oni czasu na rozważania co do innych środków umożliwiających zatrzymanie. Takie rozumowanie prowadzi do wniosku, że  art. 17 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji (wtedy obowiązujący w takich przypadkach), a być może i inne przepisy dotyczące użycia środków przymusu bezpośredniego były po prostu zbędne, skoro  kierujący się  instynktem policjanci mogli arbitralnie zrobić to, co sami uznali za stosowne, a nie to na co zezwala ustawa.   Suma sumarum w końcu 10 lat po tym tragicznym wydarzeniu,  każdy z policjantów został skazany na całe  dwa lata więzienia w zawieszeniu na trzy.

Przeglądając Internet, wpadł mi w oko tytuł tekstu na blogowisku red. Lisa – "Bo to dobry chłopak był, do mszy służył i mało pił"  Policjant zastrzelił przestępcę, teraz nazywają go mordercą - autorstwa Pawła Kalisza.[ii] Zajrzałam do środka i zdecydowanie nie „byłam u siebie”. I nie mam na myśli poglądów autora, a niekoherentną, zabarwioną prymitywnym i nie na miejscu  sarkazmem składankę przemyśleń autora i zwykłych policjantów(na FB) – sprowadzających się do wniosku - Trudno mówić o tym, ze policjanci zastrzelili niewinnego młodego mężczyznę(policjant z Łomży).

Autor informuje, także, że  wg. wersji rodziny (to przecież oficjalna wersja prokuratury i policji)  Krzysztof O. po oddaniu strzału ostrzegawczego, zastrzelił 22-latka, który nie zatrzymał się do kontroli.  Tyle tylko, że - twierdzi autor - ta rodzina zapomniała, że zastrzelony był dealerem narkotyków, był pozbawiony prawa jazdy i na dodatek miał do odsiadki 4 lata (w rzeczywistości Cezary G. odsiadywał wyrok 2 lat i część już odsiedział). Przy czym P.Kalisz nie wyjaśnia jaki związek przyczynowo-skutkowy znalazł  pomiędzy zasadnością lub nie użycia broni przez policjanta przy próbie zatrzymania Cezarego G., a faktem, że Cezary G. był dealerem narkotyków, był pozbawionym  prawa jazdy i na dodatek miał do odsiadki jakąś część 2 letniego wyroku.

Nie wiem jak taki ciemnogród i mocher uchował się na tym postępowym i europejskim portalu?  P. Kalisz otwartym tekstem nie tylko akceptuje, ale afirmuje samosądy policji. Zabijanie ludzi dlatego, że są przestępcami czy domniemanymi przestępcami, bo uciekają nie jest tolerowane w demokratycznym państwie prawa. Co na to szef Grupy Na Temat, tak przecież wrażliwy i uczulny na bezprawie, działacz i twarz Komitetu Obrony Demokracji?

Trybunał Praw Człowieka  - Wasilewska i Kałucka  v Polska[iii]  – dotyczy użycia broni przez policję w analogicznej sytuacji jak omawiana powyżej. Polska przegrała sprawę i podatnicy zapłacili rodzinom  zabitego i  inwalidy po 20 tys euro plus zwrot kosztów sądowych.

Trybunał stwierdził m.inn. -  „sposób, w jaki policja zareagowała oraz zakres użytej przez nią siły nie mogą zostać uznane za ściśle proporcjonalne do celu w postaci zapobieżenia ucieczce. W tym przypadku większość strzałów została oddana w kierunku uciekającego samochodu wówczas, kiedy minął on już policjanta, który miał być przez niego potrącony. W tym momencie nie istniało żadne bezpośrednie zagrożenie dla policjanta, a jedynym zamiarem funkcjonariuszy policji było uniemożliwienie  ucieczki   podejrzanych  i zatrzymanie ich  lub zapobieżenie postrzeganemu zagrożeniu z ich  strony.

Jesteśmy  en masse społeczeństwem inkwizycyjnym i punitywnym nie biorąc pod uwagę, iż stan władzy sądowniczej jest tragiczny, a sędziowie w jakiejś nieznanej nikomu, ale sporej części są niezawiśli od Konstytucji i ustaw. A przecież niemal wszystkie spory indywidualne, niemal wszystkie decyzje i działania  rażąco łamiące przepisy prawa i krzywdzące obywateli, wydane i wykonane  przez policję i inne organy ścigania, komorników, Izby Skarbowe, Izby Celne, ZUS  i inne instytucje państwa, znajdują swój finał w sądach powszechnych. Stąd nasze bezpieczeństwo nie zależy od nielicznych na szczęście przypadków, policjantów zabijających obywateli  (czasami obywateli kryminalistów), a w pierwszym rzędzie od zdrowego i działającego w granicach prawa wymiaru sprawiedliwości.

To porażający i destrukcyjny  mit  wciskany - najpierw postępowemu socjalistycznemu, a po transformacji cywilizowanemu europejskiemu - społeczeństwu  sprawia,  że en masse  wierzy ono, iż Polska jest państwem prawa i istnieje w tym kraju porządek prawny obowiązujący wszystkich. Stąd więc w opinii społeczeństwa obywatel, który zostanie  „przetestowany” przez instytucje stojące na straży tego  porządku  i zostanie  skazany (lub czasami śmiertelnie pobity lub postrzelony) , no to przecież dostał to co mu się należy zgodnie z prawem, a ten co nie został skazany (lub czasami śmiertelnie pobity lub postrzelony) jest faktycznie niewinny. Społeczeństwo może uspokoić swoje sumienie i zająć się  przyjemniejszymi  rzeczami.

Lubię to! Skomentuj61 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka