Z całą pewnością jest duża grupa osób najlepiej poinformowanych tzn. znających postaci sędziów TK, oraz ich stosunek do lustracji. Oni od dawna wiedzą o Niezwykle Głęboko Przemyślanej decyzji jaka zostanie ogłoszona dzisiaj o 16.00. Jest jednak w Polsce spora grupa osób tej wiedzy pozbawiona, ot taki zwykły szaraczek w Spółce Skarbu Państwa, Prokurator, Naukowiec, polityk czy dziennikarz. Mam nieodparte wrażenie, że sceny z tego filmu już raz widziałem, był rok 1992, późna pora, duże zdenerwowanie i oczekiwanie na Zbawiciela, człowieka, który swą piersią osłoni całe to Towarzystwo Wzajemnej Adoracji. Wtedy rolę tarczy anty-lustracyjnej pełnił człowiek, który został wybrany przez miliony a służył tysiącom. Lech Wałęsa postawił na szali cały swój autorytet i zmarnował najlepszy czas na rozliczenie z Komunizmem. Dzisiaj rolę tarczy anty-lustracyjnej spełni TK, złożony głównie z ludzi mających w papierach niejasne kontakty z SB, kształcących się na zagranicznych wojażach, ale przede wszystkim - w większości...polityków.
Przyglądam się w telewizorze twarzom jakie dziś widzę, które się nieco zmieniły, trochę postarzały, mają więcej pudru, z inną fryzurą i ubiorem. Ale jedno się nie zmienia, jedno pozostaje niezbywalne - ich zajadły opór przed historycznym rozliczeniem i pokazaniem prawdy o przeszłości. Przez 17 lat toczyli oni walkę o pamięć: Żakowski, Najsztub, Olejnik, Lis, Morozowski, Kurski, Lis, Semka, Subotić. Każdy robił to jak potrafił, według własnego sumienia. Jednym przyświecały pobudki patriotyczne inni bronili własnych interesów. Wszystko to jednak zawsze toczyło się o lustrację. Pan Kiszczak doskonale to wszystko przygotował trzymając w jednym worku bohaterów i zdrajców, w innych mając Komunistów z rękami pełnymi Złota. Ta pierworodna nierówność jest przyczyną wszystkich najważniejszych patologii, w szczególności...korupcji.
Wszystkie serca Agentów zwrócone są dziś jak „jeden mąż” w stronę TK. O godzinie 16.00 zapada wyrok, wielu wypuszcza powietrze, ociera pot z czoła i myśli: „znów się udało”. Część wiedziało o tym już wcześniej, więc pisze scenariusz na kolejne odsłony Wielkiej Historycznej Batalii. Dwoje z nich: Proferów Zoll i Pan Żakowski, myślą w TokFM kiedy Premier opublikuje w Dzienniku Ustaw wyrok TK...Musi to zrobić "niezwłocznie"...czyli ile Drodzy Nieomylni Panowie Sędziowie?


Komentarze
Pokaż komentarze (15)