Aby zrozumieć fenomen polskiej medialnej rzeczywistości nie wystarczy przeczytanie wielu książek: Bartoszewskiego albo Michnika. Okazuje się, że fenomen obrzucania ludzi błotem jest głęboko zakorzeniony nie tylko w ich literaturze ale i w opiniotwórczych mediach. Premier kilka tygodni temu obiecał, że postara się wyjaśnić zarzuty jakie Komendantowi Policji postawił Jan Rokita, który parafował dokument "Raport Rokity". Jak ważne to dzieło może świadczyć fakt, że dano wiarę w ustalenia Józefa Gurguli, wieloletniego członka PZPR. Nie pierwszy raz Rokita pokazuje swoją nieudolność w sporządzaniu Raportów...Zainteresowanych odsyłam do miłej lektury SF z Afery Rywina (tutaj). Dziwi mnie ta łatwośc w ferowaniu sądów i oskarżeń, to bezczeszczenie ludzkiej godności. Podłymi insynuacjami na podstawie śledztwa prowadzonego przez PZPR-owskiego Prokuratora, który użył świstów wielokrotnie kserowanych , SB-eckich papierów prosto z "szamba", wyrządzono krzywdę zwykłemu, porządnemu człowiekowi. Czy jednak to przypadek?
Nie wierzę w przypadki. Wszystko zawsze ma swój cel i źródło. Każda informacja pojawiająca się w danym momencie ma swoje określone zadanie. Jakie zadanie miało wykonać obrzucenie "szambem" człowieka, który zasłynął w walce ze zorganizowaną przestępczością? Pan Kornatowski...stanął blisko PIS, a to oznacza, że atak na jego osobę to atak na Panów Kaczyńskich. Media obecnie lubują się w dociekaniu "prawdy", tylko "przypadkiem" przemilczając niewygodne historie jak: Raport z WSI czy Taśmy Oleksego. O tym potrafią zapomnieć, źle zrozumieć, umieścić na 8 stronie, natomiast jeśli jakaś sprawa dotyczy obecnego rządu...Biada im, wszystkie armaty naładowane i dzień za dniem Społeczeństwo dowiaduje się, że Polską rządzi Leper-gwałciciel, Gertych-faszysta, Kaczyński-kartofel, Kornatowski-SBek, Kryże-PZPRowiec. I nie ważne jest ich tłumaczenie, że to nie tak, że to nie oni. Nie jest ważne, bo nikt tego nie słyszy. W eter idzie tylko błoto, a że to...gówno prawda? Tym gorzej dla prawdy...
Nie łudźmy się, że atak na KP to niewinny wybryk GW red. Kurskiego. To poważny cios w walce z korupcją, układem, sitwą, tą samą co miała Polskę w d...Stoją za tym ci sami ludzie, te same twarze i ci sami dyżurni dziennikarze. Jak nikt potrafią z igieł zrobić widły...I kto będzie pamiętał, że Kornatowskiego wrobił PZPR-owiec, Lepera oskarża kobieta nie znająca ojca swoich dzieci? O tym pamiętają tylko oszołomy, takie jak ja i wy, które codziennie widzą tą podłą intrygę i grę agentury chroniącej swe korzenie w obawie przed utratą wpływów na mainstream. Ktoś mądry powiedział: kropla drąży skałę, a ja widzę na ulicach coraz więcej tych...oszołomów.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)