Pies Pawłowa Pies Pawłowa
31
BLOG

Michnik ma rację...

Pies Pawłowa Pies Pawłowa Polityka Obserwuj notkę 16

Z radością przyjąłem fakt, iż Gazeta Wyborcza popiera projekt ustawy zakazującej kandydowania do Parlamentu osobom skazanym. Moja radość była jeszcze większa ponieważ bardzo rzadko zdarza mi się wyrażać podobny pogląd zbieżny z linią LiD. Jak zawsze w życiu mówienie jednym głosem nie oznacza jednakowych intencji. Dziennikarzom z Wyborczej oczywiście nie chodzi o dobro kraju, interes Polski ponieważ ich stolica jest w Brukseli i Moskwie. Sprawę zakazu traktują partykularnie w celu skłócenia po raz kolejny Premiera Kaczyńskiego z Leperem. Sitwa doskonale wie, że toczące się śledztwa bardzo łatwo zatrzymać a przyszła koalicja PO-LiD będzie wiedziała jakiego prokuratora oskarżyć o zawłaszczanie śledztw, zagrażanie standardom prawa, łamanie demokratycznych obyczajów...

Podobnie jak przy otwieraniu akt, ważna jest intencja a nie obietnice i słowa. Dla mnie osobiście ważne jest aby zakazać kandydowania osobom skazanym prawomocnym wyrokiem. Takich osób godzących w struktury demokratycznego państwa prawa jest wiele: Adam M., Bronisław K., Lech R., Krzysztof R., Władysław F., Barbara B., Aleksandra J., Peter V. czy Zbigniew S. Warto wziąć pod uwagę, że wszystkie te osoby zostały skazane przez niezawisłe sądy. Jednak w ostatnich latach dzięki prawnej luce, mogły swobodnie ubiegać się o mandat społecznego zaufania. Przestępców można również szukać wśród osób dziś tylko oskarżonych. Takimi przestępcami mogą być: Aleksander K., Marek S., Marek U., Mieczysław W., Krzysztof J., Leszek M., Józef O., i wielu innych, których nie sposób zliczyć. Przez lata wymienione przeze mnie osoby mogły sprawować newralgiczne stanowiska państwowe. I jak to się skończyło?

Korupcja, kupowanie ustaw, donosicielstwo, kłamstwa, spiski, oszczędności w Szwajcarii, ochrona mafii, sprzedaż mafii informacji o śledztwach...Dziś gdy mamy suwerenny rząd, który przetrwał ataki rosyjskich służb m.in. sprawa: Gilowska-Beata, Beger-Lipiński, Leper-Krawczyk czy setki niezauważonych, do takich patologii nie dochodzi... Rosyjskie służby opierając się na podległych im WSI, rozgrywały wydarzenia na scenie politycznej bardzo wyraźnie. Dziś gdy nie istnieje ta organizacja jej wpływ na rzeczywistość jest ograniczony. Pozostali jednak ludzie, którzy przez ostanie 17 lat, ba nawet dłużej szkodzili Polsce z nimi współpracując. Takie osoby wciąż pracują w mediach, prowadzą programy w TV, wydają tytuły prasowe, audycje radiowe, czy zakładają internetowe fora. Dokumentacja ich współpracy, pokwitowania za kursy szkoleniowe, znajdują się w Moskwie. I tylko Władca Rosji może zadecydować kiedy poznamy nazwiska tych osób. Niektóre dziś wymieniłem...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka