Po wielu latach prawda nareszcie zwycięża. Zaczęło się od wygranych wyborów w 2005 a skończy na reelekcji w 2008. Dzięki wymianie kluczowych pozycji w wielu instytucjach, nazywane przez przeciwników rządu "odzyskiwaniem", mamy możliwość uzyskiwania informacji o najnowszej Polsce. Znane jest powiedzenie: "kto kontroluje przeszłość, kontroluje przyszłość". Podobnie jest obecnie kiedy to partia rządząca za wszelką cenę chce pokazać niewygodną przeszłość swoich politycznych przeciwników.
I nie musi robić tego sama. Wystarczyło wpuścić do IPN kilka zdolnych postaci jak dr. Gontarczyk i samooczyszczanie państwa postępuje w miarę sprawnie. W jutrzejszym Wprost Pan dr. publikuje długo oczekiwane karty z przeszłości Michnika. Michnik z pochodzenia jest Żydem. Okazuje się, że został on zwerbowany przez wojsko polityczne w okresie swej młodości. Aby zyskać kilka złotych pisał wiele raportów na swoich kolegów. Zasłynął również, że podpisywał się pod wyrokami wydanymi na polskich patriotów.
Odkrycie kart z ukrywanej przeszłości jednej z najważniejszych postaci współczesnej Polski powinno uzmysłowić przyszłym pokoleniom, że kradzież nie popłaca. Szczególnie jeśli oszukuje się Boga, Ojczyznę i najbliższych. Jest jednak w tej historii coś fascynującego, podobnie było w sprawie cenionego przez liczną agenturę Szczypiorskiego.
I tylko inny Żyd - Urban może przeczyć, że nic się nie stało. Panie Urban każdy się ześwinił? Pytanie czy to jest jeszcze ześwinienie a nie zbydlencenie...


Komentarze
Pokaż komentarze (130)