Wróciło stare. Może nie będę odkrywczy ale zawiodłem się na Polakach. Myślałem, że 17 lat po 'upadku' komunizmu wyzbyli się 'kompleksu niewolnika'. Nic z tego, okazuje się, że ten syndrom przeszedł na młode pokolenie...Pokolenie, które dzisiaj służy na zachodzie swoim Panom i opłacane jest 4x lepiej niż w Polsce. To tak wygląda ta elita z dublińskich pubów? Elita, która na Premiera wybiera pustą reklamówkę? Może z zewnątrz bardzo kuszącą ale wgłębi duszy pustą, nijaką, bezideową ale uśmiechniętą. Jest w tej historii jednak coś pouczającego, coś co nasi dziadowie wiedzą a co my młode pokolenie dopiero odkrywamy...że trzeba mieć twardą dupę...
Nie wszystko złoto co się świeci.
W Dublinie byłem w 2004 roku. Spałem na dworcu szukając swojego szczęścia, swojego miejsca. Obok mnie widziałem setki Polaków, których nie było stać na powrót do Ojczyzny, która to miała ich wtedy głęboko w d***. I mnie ta wycieczka nauczyła życia, pokazała, że moje miejsce nie jest na zadupiu dublińskich pastwisk, czy irlandzkich pubów, w których IQ przeciętnego obywateli Irlandii nie przekracza polskiej frekwencji wyborczej. Obiecałem sobie wtedy, na tym dworcu, że nigdy żaden Pan nie będzie mnie już do niczego zmuszał, do wyjazdu, do emigracji.
W 2005 płakaliśmy ze wzruszenia z rodziną.
Tych dni nie zapomnę nigdy. Ojciec byłby dumny, może uwierzyłby w sens tej całej 'Solidarności'. O 17 lat za późno, ale warto było czekać, kochać i marzyć. Kolejna życiowa nauka, że warto być cierpliwym, że zło zawsze przegrywa, a ofiara musi zostać wyrównana.
A wczoraj?
A wczoraj cała rodzina nie spała. Każdy zamyślony, wspominał chwilę wolności i to uczucie, które niedługo zostanie nam odebrane. Uczucie wolności po powstaniu z kolan. Może taka jest natura Polaków, że jak ptaki wypuszczone z klatki w 1989 ciągle do niej wracają, bojąc się tego co nieznane, wysokie, boskie. Boją się ryzyka i wybierają jałmużnę rzucaną przez nich PANÓW od PO po LID....


Komentarze
Pokaż komentarze (39)