Gdy rozmawiam z ludźmi gorzej wykształconymi, mniej inteligentnymi, marnej reputacji, łatwowiernych, podatnych na manipulację, zawsze odnoszę podobne wrażenia odnośnie źródeł głoszonych przez nich opinii. Pytam takiego wykształciucha: "Panie co to za partia liberalna, która chce mi zabrać 4% z mojej pensji". Tępak odpowiada: "Trzeba zabrać, żeby obniżyć podatki". Myślę wtedy czy trzeba się urodzin ze specjalnym genem podatności na głupotę i pustogłowie, żeby mówić podobne rzeczy?
Od 1 stycznia 2008 miałem zostać okradziony przez państwo o 4% mniej czyli w moim przypadku jest to 100 zł miesięcznie. 100 zł * 12 miesięcy * 4 lata daje około 4800 zł. Wierząc zatem słowom potwarzy takich jak nijaki Chlebowski, planuję zawiadomić prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa. Nie mówię jednak o obietnicach wyborczych mówiących o obniżaniu podatków przez ludzi z Unii Wolności, bo tylko ktoś w Irlandii w Pubie czy dr G, Hubert H. mógłby uwierzyć w te bajki. A ja? A ja mam mieć od 1 stycznia 100 zł mniej w kieszeni. I to wiem, tego nic nie zakrzyczy.
Każdy socjalista, który okradł mnie w życiu zawsze kończy tak samo. Nie ważne czy nazywa się balcerek, belka, czy inne potwarze...Życie nie wybacza kradzieży 10 mln pracujących ludzi ze 100 zł. Życie to my, a barany przejęły gospodarkę. I jak to stado baranów zacznie zwiększać koszty pracy, czeka nas druga...ARGENTYNA.
PS Specjalna prośba do wyborców PO. Ujawnijcie swoje imiona i nazwiska, jest mi to potrzebne w sądzie, ponieważ jesteście wspólnikami w przestępstwie.


Komentarze
Pokaż komentarze (21)