Powoływanie rządu przez Donalda Tuska przypomina czystki przeprowadzone przez NKWD tuż po zakończeniu II WŚ. Pukano do drzwi i wybierano największe ofiary losu, ludzi o najmniejszych kwalifikacjach i robiono z nich kadrę naukową, ministrów, przedstawicieli Polski Ludowej. Podobnie jest dzisiaj gdy magister historii bez znajomości języka angielskiego Donald Tusk przeprowadza podobną "łapankę". Nie liczą się tu kwalifikacje, znajomość języków, szacunek w środowisku, zamiast tego mamy polskie BMW czyli Bierny Mierny ale Wierny.
Zaraz po BMW idzie TKM, ze słynnym powiedzeniem dwóch Tomaszy: Wołka i Lisa. Mamy więc "łapankę" przez "BMW" z "TKM". I tak oto ministramem zostaje I Macherka IV RP Pani Kopacz, która ni w ząb po angielsku. Dalej mamy ludzi, z których co drugi nie potrafi wymówić "r". Są to: Schetyna, Waltz, Tusk, Olejnik. Najbardziej jednak skandaliczną nominacją obozu "kaeldowców" jest teka ministra sprawiedliwości dla 10-letniego członka Polskiej(?) Zjednoczonej Partii Robotniczej, komunistycznego aparatczyka Ćwiąkalskiego...
W II IrladnII miało być inaczej, czysto, kompetentnie ale nie jest. Miało być a nie jest i nie trudno się domyślić dlaczego. Otóż mimo zapewnień prorządowych stacji jak TVN, Polsat, czy reżimowych gazet pokroju prorządowej Gazety Wyborczej, NIE czy Der Dziennik na oczach dziennikarzy odbywa się łapanka. Łapanka przypominająca sprowadzanie do Ameryki murzynów. I nie jest tak jak chciałby myśleć proeuropejski członek, że chwytano najlepszych, przystojnych i zdolnych. Łapano tych, którzy nie mieli albo pojęcia o tym jak przed kolonistami uciekać lub największych głąbów. Podobnie jest dziś z nowym rządem, gdzie na siłę schwytano Ćwiąkalskiego czy Rolińskiego.
I nie jest tak jak może uważać Pan Warzecha, że "czarne jest czarne" i wszystko da się wytłumaczyć "ale PIS", "ale oni", "ale my, wy, oni". Nie jest i nigdy nie będzie ponieważ drodzy Panowie dziennikarze z plotkarskich gazetek typu Fakt czy Wyborcza, wybraliście państwo na rządzących naszym statkiem zwanym Polska, największych idiotów i BMW z czystej krwi.
PS I nie liczcie na to, że młodzież, której sprzedaliście przeterminowaną Coca Colę w ładnym opakowaniu nie spowoduje u nich wymiotów, biegunki i bólu głowy. Problemy już się zaczęły i za pół roku z II IrlandII zostanie tylko "kompetentny uśmiech Schetyny"...


Komentarze
Pokaż komentarze (27)