10 obserwujących
17 notek
18k odsłon
  3184   0

Ja, jako kubieta

 

 
Ja, jako kubieta, w szczególności kubieta polska, najlepiej lubię, jak ktoś się nad moim losem pochyli, zwłaszcza pochyli z troską. A już jak pochyla się jaki sam prezes- przepraszam, Pan Prezes- niczego więcej mi do szczęścia nie potrzeba.
I tak, z głęboką radością przeczytałam, że na kongresie kobiet prawicy było miejsce zabaw dla dzieci. Słusznie! Miejsce zabaw dla dzieci powinno być w każdym przyjaznym kobiecie środowisku, np. na spotkaniu, na którym można sobie poplotkować przy stolikach z kwiatem ( to takie kobiece). Teraz tylko musimy się zastanowić, czy jak panowie idą poplotkować przy browarze, należy ustawić im przy stoliku piaskownice, czy też na ogólnym kongresie prawicy, damsko- męskim znaczy, zjeżdżalnie i baseny z kulkami odpadają w przedbiegach.
 
Matko, taszcz ze sobą wszędzie swoje dziecko, ale tylko tam, gdzie nie będziesz nikomu przeszkadzać.
 
Wzruszył mnie prezes, wzrusza mnie kobieca dola, tak jak wzrusza mnie nazwa programu TVN24- „Babilon”- gdzie kobiety, jako jakieś damskie dziwo, wtłoczone w najbardziej kretyńską nazwę, jaką można było wymyśleć, dostają pozory udziału w życiu publicznym.
Równolegle, w innym programie, do Katarzyny Kolendy-Zaleskiej mówi się „pan”, z przyzwyczajenia.
 
Inną wzruszającą kwestią, która mnie, jako kubietę, do głębi raduje jest kwestia aborcji i in-vitro, jako kwestia zastępcza, podnoszona li i jedynie przed wyborami, po to, żeby knuć i jątrzyć, gdyż albowiem dzięki temu nie trzeba mówić o ważniejszych sprawach i faktycznych problemach. I ja to rozumiem, ja to popieram. Istotnie, czy ja dziecko będę miała czy nie, czy urodzę, czy usunę, czy usunę u rzeźnika, czy „spędzę” płód w tajemnicy przed rodzicami jako nastolatka niezydentyfikowanym zajzajerem z allegro- wszystko to są kwestie niegodne, nieważne, nudne, mojej godności jako kubiety to w żaden sposób nie dotyczy, jako kubieta godna, po odchowaniu wnuków, powinnam się raczej zająć rozwijaniem zainteresowań i na tym się skupmy. Nie, żebym ironizowała- pewnie, że się skupmy. Zawsze przecież możemy liczyć na stadko wnucząt, niepoddanych aborcji, które dostarczą inspiracji.  No, chyba, że nie dałyśmy się skusić na in-vitro. Swoją drogą, jako kubietę zawsze interesowało mnie, co na temat zapłodnienia pozaustrojowego powiedziałaby Matka Boska, Maryja Zawsze Dziewica. Jakby jakiś obeznany w Piśmie, to ja chętnie posłucham.
 
Żeby nie zanudzać dłużej problemami kobiecej godności, bo ostatecznie, kogo to interesuje- kobiet nie należy zamykać w kobiecych gettach, w których postawi się placyk zabaw i doniczkę, nie ma sensu tworzyć dla nich specjalnych cieplarni, w których, przy robótkach ręcznych, będą miały okazję wymienić się uwagami na temat marynarki Pana Prezesa. Jest sens się nieco posunąć, ustąpić trochę miejsca, oddać w końcu kobietom możliwość decydowania o sobie ( kobietki, takie głupiutkie, co one wiedzą o sumieniu albo wychowaniu piątego dziecka) . Jest sens postawienia piaskownicy przy KAŻDYM kongresie, nawet, jeśli będzie to zjazd Hells Angels, bo być może właśnie kilkoro z nich nie miało co zrobić z dzieckiem w jakieś upalne, piątkowe popołudnie.
Lubię to! Skomentuj214 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale