16 obserwujących
74 notki
251k odsłon
855 odsłon

Władimir Władimirowicz idzie na wojnę. Tęsknota za Stalinem jest wiecznie żywa i to sprytn

Wykop Skomentuj22

Prezydent Rosji kłamie celowo i cynicznie. Jego narracja dotycząca II wojny światowej nie wynika z braku wiedzy – wręcz przeciwnie. Zamysłem Putina jest spotęgowanie wśród Rosjan tęsknoty za „wspaniałymi czasami wielkich zwycięstw” i jednocześnie wytworzenie poczucia „oblężonej twierdzy”.

18 stycznia 2020 roku, Petersburg. Trwa spotkanie prezydenta Rosji Władimira Putina z weteranami i przedstawicielami organizacji patriotycznych. W pewnym momencie Putin mówi: „Zamkniemy ohydne usta, otwierane przez niektórych działaczy zagranicą po to, by osiągnąć chwilowe polityczne cele, zamkniemy je prawdziwą gruntowną informacją. Obowiązkowo utworzymy centrum dokumentów archiwalnych, materiałów filmowych i zdjęciowych. I zamkniemy usta tym, którzy próbują przeinaczyć historię, ukazać ją w fałszywym świetle i umniejszyć rolę naszych ojców i dziadów, naszych bohaterów, którzy ginęli, broniąc swojej ojczyzny i praktycznie całego świata przed brunatną zarazą, przed nazizmem. O historii pamięta Izrael, który ani na sekundę nie pozwala zapomnieć o Holokauście”. 

Wystąpienie prezydenta zostało przyjęte z aplauzem. I nie ma się czemu dziwić – przez dziesięciolecia Rosjanie byli karmieni kłamstwami na temat II wojny światowej; święcie wierzą w to, co im mówi Władimir Putin. Zajmujący się Rosją eksperci są zgodni – na kanwie zakłamanej historii Putin umacnia swoja pozycję. Rosjanie nie chcą słyszeć o sowieckiej okupacji, gwałtach, rabunkach i bezprawiu Armii Czerwonej. Dla nich przywódca to ojciec narodu, który nie ma krwi na rękach. Tęsknota za Stalinem jest wiecznie żywa i to sprytnie wykorzystuje Putin. 

  Edukacja historyczna, głupcze 

Szarża Putina pokazała, że nie wolno zarzucić edukacji historycznej o historii najnowszej. Nieustannie trzeba przypominać te straszne czasy – po to, by nikt nie stworzył historii na nowo. A jest takie niebezpieczeństwo, co właśnie pokazał Putin. Za rządów PO-PSL skutecznie rugowano historię najnowszą ze szkół – kolejne panie zajmujące fotel ministra edukacji wyznawały zasadę, że „edukacja ma być skuteczna, przyjazna i nowoczesna”. W myśl tej zasady lekcje historii ograniczano do minimum i uczono na nich głównie o starożytności. 

Jednocześnie zalewały nas kłamstwa z antypolskich książek między innymi Jana Tomasza Grossa czy Jana Grabowskiego, który stwierdził m.in., że „pomagaliśmy Niemcom zabijać Żydów”. 

Tego typu brednie chętnie wykorzystywali rosyjscy politycy – dla nich to było nad wyraz wygodne. By się przeciwstawić kłamliwej narracji, trzeba przypominać, jak było naprawdę. Przysłowiowym strzałem w dziesiątkę okazała się akcja opublikowania w światowych mediach szeregu artykułów w rocznicę wybuchu II wojny światowej, w których przypomniano, że była agresja i okupacja zarówno niemiecka, jak i sowiecka. 

 Inne środki przekazu 

Akcja z publikacją artykułów wpisała się w działania Instytutu Pamięci Narodowej, który przypomina, kto był katem a kto ofiarą W ostatnich latach IPN wykonał tytaniczną pracę dotyczącą przywracania pamięci o Polakach, którzy narażając swoje życie, ratowali Żydów. 

Warto też podkreślić wkład twórców w przypominanie i utrwalanie historii – którzy skutecznie zadają kłam stwierdzeniu, że historia jest nudna i jest przeznaczona wyłącznie dla pasjonatów. Przykładem niech będzie emisja 23 stycznia w TVP 1 filmu Arkadiusza Gołębiewskiego i Macieja Pawlickiego „Historia Kowalskich”, którą obejrzało ponad 2 mln widzów. Historia zamordowanej przez Niemców rodziny, która ratowała Żydów. 

Inny przykład – film Roberta Kaczmarka „Paszporty Paragwaju”, który można zobaczyć właśnie w Telewizji Republika. Dokument mógł powstać, ponieważ ambasador Polski w Szwajcarii Jakub Kumoch odkrył historię polskich dyplomatów, którzy przy pomocy paszportów krajów Ameryki Południowej ratowali Żydów znajdujących się w getcie w Warszawie. 

Im mocniejszy jest polski głos, tym skuteczność Putina w naszym kraju jest mniejsza: Polacy są bardziej odporni na rosyjską propagandę, wylewającą się nie tylko ze Sputnika, ale przede wszystkim z mediów (głównie portali internetowych) tworzonych przez klasyczną agenturę wpływu. 

  Polska w- wróg numer jeden 

Po kłamstwach Putina na temat II wojny światowej nastąpiła bardzo mocna polska ofensywa informacyjna, polityczna i dyplomatyczna. 

Mocny głos polskiego premiera Mateusza Morawieckiego wybrzmiał w „Politico”, w którym ukazał się artykuł autorstwa premiera. „Powtarzające się próby malowania Polski jako sprawcy, a nie ofiary, nie mogą być tolerowane” – napisał Mateusz Morawiecki. W tym artykule premier przypomniał niezwykle istotną rzecz: że to właśnie Sowieci przyczynili się do budowy III Rzeszy: gdyby nie pomoc Moskwy, to Berlin nie zbudowałby takiej potęgi militarnej w latach 30. 

Wykop Skomentuj22
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka