19 obserwujących
119 notek
332k odsłony
3111 odsłon

Jak rodziła się III RP meblowana przez „Gazetę Wyborczą” i „grubą kreskę”

Wykop Skomentuj61

W jego skład wchodzili: jej przewodniczący dyrektor Archiwum Akt Nowych Bogdan Kroll, prof. Jerzy Holzer, historyk z PAN, historyk prof. Andrzej Ajnenkiel i ówczesny poseł Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego Adam Michnik, redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”. 

Nie wiadomo, co dokładnie robili w archiwach MSW, ale efekt był jednoznaczny – zablokowanie lustracji. „Podsumowaniem” prac komisji było powstanie dwustronicowego sprawozdania stwierdzającego niekompletność akt oraz załącznika zawierającego wyrywkową listę materiałów archiwalnych, które zdaniem członków komisji Michnika powinny zostać przekwalifikowane. 

Nie zachowały się żadne informacje o tym, kto zażądał jakiej teczki, kiedy ją otrzymał, kiedy zwrócił oraz co zostało skopiowane. Po powstaniu Instytutu Pamięci Narodowej okazało się, że prof. Jerzy Holzer był zarejestrowany przez Służbę Bezpieczeństwa jako kontakt operacyjny ps. Drewniak oraz kontakt informacyjny ps. Jerzy. Dzisiaj już wiemy, że w rządzie Tadeusza Mazowieckiego roiło się od agentów, a byli funkcjonariusze służb specjalnych PRL mieli się doskonale. Wystarczy popatrzeć na kadry Urzędu Ochrony Państwa – niemal cała kadra kierownicza wywodziła się ze Służby Bezpieczeństwa. 

Listki figowe 

Rządy Tadeusza Mazowieckiego były przedstawiane przez „Gazetę Wyborczą” jako prawdziwie demokratyczne – pisano o reformach i o zmianach. W rzeczywistości żadnej demokracji nie było, chodziło wyłącznie o umocnienie władzy środowiska Unii Demokratycznej. Znamienne było to, że pierwszym gościem zagranicznym, z którym spotkał się Tadeusz Mazowiecki, był szef KGB gen. Władimir Kriuczkow, a rozmowie przysłuchiwał się gen. Czesław Kiszczak. Wszystko było po staremu – posłuszeństwo Moskwie i oddanie realnej władzy ludziom dawnego układu.

Oficjalnie zniesiono cenzurę, ale kurs mediów wyznaczały „Gazeta Wyborcza” i układ pookrągłostołowy. Każda konserwatywna gazeta była zwalczana i piętnowana – najlepszym przykładem jest „Gazeta Polska”. Najtrafniej Adama Michnika i jego ambicje określił Zbigniew Herbert: 

„Michnik jest manipulatorem, to jest człowiek złej woli, kłamca. Oszust intelektualny. Ideologia tych panów to jest to, żeby w Polsce zapanował socjalizm z ludzką twarzą. To jest widmo dla mnie zupełnie nie do zniesienia”.

Wykop Skomentuj61
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura