9 obserwujących
67 notek
41k odsłon
  96   0

O co mi chodzi?

Pod poprzednią notką ktoś mi napisał, że leję wodę , przynudzam i on nie wie o co mi chodzi, to mu odpowiedziałem, ale ponieważ wklejałem tekst i komentarz się rozjechał w formę wiersza na cały ekran, to odpowiadam notką o co chodziło mi w notce poprzedniej pt. „Transcendentna recenzja skeczu”:

O kpinę, która nie uwzględnia wyników badań NASA dotyczących całunu turyńskiego(niekoniecznie w tym skeczu, ale o narrację, że tylko ciemny lud może jeszcze w te zabobony wierzyć w XXI w., co nie pozwala wyzwolić się z okowów i jest źródłem rzekomej kulturowej nietolerancji wobec głównie mniejszości LGBT, a na drodze do wyzwolenia stoi klerykalny PiS) i o tworzenie podziałów z powodów wyłącznie politycznych, które to podziały w świetle takiej a nie innej rzeczywistości nie powinny mieć znaczenia, ale muszą mieć, żeby ci którzy je tworzą utrzymali się na powierzchni, na co pracuje cały aparat propagandowy, bo gdyby nie tworzone w ten sposób emocje, to fakt,że wpływy z VAT w ciągu ośmiu lat rządów PO wzrosły o 20mld, a w ciągu czterech PIS o 60 mld, kończy wszelką dyskusję i zmiata cały obóz antypis z 2015(wspólna koalicja wyborcza jeszcze w 2018, wraz z Hołownią, który w 2020 ze łzami w oczach wyznaje, że on zawsze na PO głosował) z polskiej sceny politycznej i  dopiero jak ten obóz zostanie zmieciony możemy się zastanawiać, jaka jest alternatywa polityczna dla PiS, bo taki w świetle takich faktów jest interes narodowy i o tym piszę na tym blogu nawet jak piszę o czymś innym, bo to uważam za najważniejsze. Uważam, że jak obóz ulegania wszelkim wpływom, jak go nazywam, bo na takim uleganiu budował swoją siłę od początku po 89 r., kiedy był narzędziem polityki kondominizacyjnej, wróci do władzy, to nastąpi taki reakcjonizm rozmaitych interesów, że przez 30 następnych lat będziemy walczyć ze skutkami rządów PiS, a demokrację będziemy mieli, ale tylko kiedy włączymy TVN i żadna komisja, ani trybunał nam wtedy nie pomoże.

Już w 2011 obawiałem się, że PO władzy nie odda i w 2014 r., poprawili solidnie wyniki wyborów, a w 2015 po mobilizacji i powołaniu Ruchu Kontroli Wyborów, opracowali plan B polegający na całkowitym przejęciu TK, w którym i tak mieli większość, ale chcieli mieć pewność, że żadna przyzwoitość nie stanie im na drodze, żeby blokować wszystko, bo tylko taki mógł być cel takiej hucpy. A co to realnie oznacza dla Polaków? W szczytowym momencie za PO na śmieciówkach pracowało 3 mln Polaków, a na tych śmieciówkach do końca ich rządów ludzie w fabrykach po 12 h., pracowali za 6 zł na godzinę, bo żadne minimum tu nie obowiązywało i masowo w związku z tym emigrowali zastępowani przez Ukraińców, którzy od tych emigrantów byli o tyle lepsi, że nie mieli praw wyborczych. A cała reszta, która myśli, że ich to nie dotyczy, bo zajmowali jako takie stanowiska i śmieciówki czy płaca minimalna im nie groziła, zarabiała znacznie mniej, niż mogła gdyby te minimum zostało ustalone, bo to minimum wymusza podwyżki ponad to minimum dla nich. Ale nie dało się nic z tym zrobić, bo gospodarka by nie wytrzymała. W 2016 r. ustalono natychmiast minimum na umowach zlecenie, które dziś wynosi 18/h brutto plus oskładkowanie i się nie załamała. Bezrobocie przed pandemią najniższe, do tego znikające z podatków pieniądze alokowano, jak pisałem m. in na 500+, co razem wraz ze wzrostem płac dało natychmiast 4-5% wzrostu PKB, co dla PO było nieosiągalne, a inflacja wbrew propagandzie też za PO była wyższa. Bo jeżeli my wypracowujemy o 10% za mało unijnego PKB, niż miałoby to wynikać z liczby ludności, mimo, że wszyscy pracują, to nie dlatego, że pracujemy gorzej, tylko dlatego, że mniej wypracowanego kapitału zostaje na rynku, bo płace są niższe, a więcej wypływa do krajów macierzystych zatrudniających nas korporacji i albo będziemy dostrzegać swoje interesy, albo optymackimi metodami będzie się nas rozgrywać w interesie kapitału i obcych mocarstw, bo o to toczy się tak naprawdę gra w Polsce okresu postkomunistycznego(tymczasem postulat PO z 2019 r., to obniżka płacy minimalnej - jeszcze inna gra na podziały, ale na dłuższą metę pracodawcom też się to nie opłaca, bo spada konsumpcja.)

Optymackimi, czyli poprzez wytworzenie klasy panującej, która we wszystkich mediach i ze wszystkich stron, bo wszelkie wpływy, to wpływy od obcych mocarstw(patrz na farsę dotyczącą walki o praworządność w UE), po celebrytów i feministki ( PIS skądinąd dał milion na badania Pani Środzie, żeby była przychylniejsza, ale niestety dla nich za mało ), gdzie kapłani w TK, czy SN będą się na ducha konstytucji powoływać, niczym starożytni kapłani na gromy z jasnego nieba. Bo za PO nie tylko mieliśmy TVPO, ale również po nocnych rozmowach Grasia likwidowano jedyny opozycyjny tygodnik Uważam Rze i wysyłano Kulczyka, żeby załatwił zwolnienie redaktora Faktu, bo jakimś artykułem im podpadł. O Walterze, który zakładał TVN, Urban powiedział, że był on jego kandydatem na szefa nowej telewizji, odrębnej, ale przyjaznej TVP, w połowie lat 80- tych! Stworzył ją kilka lat później i zadbał, żeby została w odpowiednich rękach.

Widzę, że ludzie niechętni wobec Kościoła automatycznie stają się nieprzejednanymi wrogami PiS-u i ja nie uważam, żeby PiS był idealny, a przeciwnie zaniechań jest mnóstwo, pieniądze dalej wyciekają, jak przez sito, ale wiem też, że nie ma żadnego porównania z PO i wiem, że jak ten kompradorski obóz wróci do władzy, to może się to skończyć całkowitym upadkiem, a nie tylko administrowaniem przez kompradorów państwem teoretycznym, dlatego o tym piszę, o tym, że jakie by nie były między nami podziały, jeżeli chodzi o kwestie światopoglądowe, czy religię, to kolejne operacje socjotechniczne, które te podziały wykorzystują, nie mogą przesłaniać nam rzeczywistości, tak druzgocących faktów, bo tych faktów jest znacznie więcej i jest na ich temat druzgocąca historiografia, bo stracą na tym wszyscy z miliarderami na samym końcu włącznie. A w tej notce starałem się też uzmysłowić do jakich fantastycznych wniosków muszą nas skłaniać te badania NASA, jeżeli je uznamy i znalazłem jedno, w moim przekonaniu ciekawe, z punktu widzenia filozofii, czy science fiction, możliwe wyjaśnienie ( możliwe, to jednak za dużo powiedziane, ale to było żartem pisane ) tych rewelacji dotyczących całunu turyńskiego. O tym pisałem i przykro mi, że zmarnowałem twój czas, ale jestem powodowany wyższą koniecznością, niż troska o wrażenia czytelników.


Można by na ten temat pisać i pisać, ale nie chcę przynudzać. Poprzednio się rozpisałem i momentami sam nie nadążałem za tym co piszę, więc tekst może nie był łatwy do przełknięcia, ale nie uważam, żeby tamta notka była taka zła. Jak ktoś chce zaryzykować i się przekonać to tu jest link:

https://www.salon24.pl/u/dosycklamstw/1139465,transcendentna-recenzja-skeczu


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości