Ryszard Czarnecki uwielbia być kontrowersyjny. Czasami jednak w swoich komentarzach staje się żałosny. To ostre słowa, ale myślę, że jak najbardziej adekwatne w przypadku jego jednego z ostatnich wpisów, w którym obraża Fundację Helsińską.
Wpispojawił się na blogu europosła PiS 22 grudnia. To pewnie atmosfera przedświąteczna tak nastroiła polityka. Dotyczy pozwu jakim zagrozili uczniowie XIV LO we Wrocławiu partyjnemu koledze polityka. Ryszard Czarnecki pisze m.in.: “Pa – ja – ce” – tak skandują piłkarscy kibice, skądinąd w zdecydowanej większości pod adresem piłkarzy drużyny przeciwnika. Niestety, dziś to samo należy zaskandować wobec Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Fundacja ta, w szczytowej fazie swojej bezrefleksyjności, zapowiedziała pomoc w pozwaniu do sądu (finansowanie adwokata) prof. Ryszarda Legutko, byłego wicemarszałka Senatu RP, byłego ministra edukacji w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, obecnie eurodeputowanego i szefa w grupie politycznej Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy”.
Komu postanowiła pomóc Fundacja? Trójce uczniów XIV LO we Wrocławiu, którym nie spodobały się krzyże wiszące w ich szkole. Po tym jak napisali list do dyrektora swojej szkoły (jako pierwszy napisało tym Michał Syska na portalu dolnoslazacy.pl) przywieziony do Wrocławia w “teczce” jako kandydat do PE, profesor Legutko całą sprawę określił mianem “szczeniackiej zadymy”, a autorów petycji “rozwydrzonymi smarkaczami”, których należy ukarać. Uczniowie zareagowali i zagrozili pozwem (czytaj tutaj). Pomoc im zapowiedziała Helsińska Fundacja Praw Człowieka. To oburzyło znanego bojownika o demokrację, który chwali się swoimi wyjazdami do wielu egzotycznych państw, w których chce chronić prawa człowieka i demokracji. Ryszard Czarnecki napisał: “Helsińska Fundacja Praw Człowieka powinna zrozumieć, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Próby kneblowania ust każdemu, w tym także nielubianemu intelektualiście, są skandaliczne i są przejawem raczej skrajnego ideologizowania niż “obrony praw człowieka”, czym fundacja ma się zajmować. Humanitarna akcja “Pajacyk” to fajna sprawa, ale “pajace” z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka to sprawa całkiem niefajna”. W swoim wpisie nazywa uczniów smarkaczami.
Cóż nawiązując do okrzyków ze stadionów pan europoseł sam wykazuje się mentalnością kibolską. Ale to akurat nie dziwi mieszkańców Wrocławia, którzy mieli okazję śledzić przebieg jego politycznej i sportowej kariery…


Komentarze
Pokaż komentarze (3)