Notka nie całkiem o niczym, czyli pokochać cholerę
Jest już wrzesień, dzieciątka i starsze małolaty wkuwają wrześniowy materiał do głowy. Wkuwają, albo jeszcze myślą o niebieskich migdałach, wakacyjnych miłościach i takich tam rzeczach przyjemnych. Rodzice zaglądają w powakacyjne portfele wyczyszczone przez wakacyjne szaleństwa i szukają w nich kasy na straszliwe zakupy. Zakup na nowy rok szkolny książek, zeszytów, długopisów, piór wiecznych, piórników, kredek i linijek dla pociech, nowych tornistrów, plecaków, czy innych, wybłaganych przez pociechy hulajnóg i rowerów dojazdowych.
Wszyscy są wyczyszczeni z kasy i czekają na październik, który jakiś mędrzec kiedyś nazwał „miesiącem oszczędności”.
Takie życie.
Blogerstwo i surfowanie po necie jest zatem ucieczką od rachunków. Niekiedy, gdy rachunki za bardzo wq.. , to blogerstwo jest „wyszalnią”, gdzie blogerzy – rodzice odreagowują pieski świat koniecznych wydatków.
I tak po wakacyjnym ładowaniu psychicznych akumulatorów wracamy na strony salonu24.pl
Dobrego sezonu Państwu życzę :)
SK&RzJ



Komentarze
Pokaż komentarze