0 obserwujących
31 notek
30k odsłon
  607   0

Dziecko ma być niemieckie i już!

Wojciech Leszek Pomorski
Wojciech Leszek Pomorski

Wstrząsający materiał pt. Dziecko ma być niemieckie i już! opowiada o współczesnej germanizacji. Katarzyna Woynarowska w wywiadzie z Wojciechem Pomorskim przedstawia bulwersujące przykłady działań niemieckiego Jugendamtu, który wykazuje ogromną gorliwość, by odebrać dzieci polskim rodzicom.

Z Wojciechem Pomorskim - szefem Polskiego Stowarzyszenia Rodzice Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech Dyskryminacja.de - rozmawia dla Tygodnika Katolickiego NIEDZIELA Katarzyna Woynarowska.

KATARZYNA WOYNAROWSKA: - Jak wieloma sprawami zajmuje się w tej chwili stowarzyszenie, które Pan założył?

WOJCIECH POMORSKI: - Do naszego Polskiego Stowarzyszenia Dyskryminacja.de non stop zgłaszają się ludzie z prośbą o pomoc, bo niemiecki urząd ds. zarządzania dziećmi i młodzieżą, czyli Jugendamt, w dzisiejszej formie założony w 1939 r. przez Hitlera, którego celem była germanizacja dzieci, nawet wbrew korzystnym dla rodziców wyrokom sądu, przetrzymuje w przytułkach lub w tzw. rodzinach zastępczych ich dzieci. Zdarza się, że mamy 2-3 telefony lub e-maile dziennie, a są i takie dni, że mamy ich kilkanaście. W tej chwili toczy się kilka spraw, gdzie próbuje się, jak to zazwyczaj bywa, psychiatryzować polskich rodziców, by za wszelką cenę odebrać im dzieci. Pamiętajmy, że rodziny, o których tu mówię, to nie żadna patologia (ta stanowi może 2 proc.), lecz ludzie zaradni życiowo, często z wyższym wykształceniem, a ich jedyną „winą” jest to, że są Polakami. Wystarczy jakikolwiek wydumany powód, np. że dziecko jest smutne po śmierci babci lub jest „przestraszone” w szkole, gdyż zetknęło się z nowym środowiskiem, językiem i nie może znaleźć toalety. Zamiast zrozumieć takie dziecko i mu pomóc, zabiera się je często podstępem ze szkoły, kieruje do psychologa i psychiatry oraz doszukuje się u niego oraz u jego rodziców choroby psychicznej. Taki scenariusz „psychiatryzowania” polskich rodziców poprzez tzw. opinie biegłych i pod tym pretekstem odbierania im dzieci dotyczy 97 proc. przypadków. Niemcy i Austriacy wymierają i dlatego na gwałt szukają - pielęgnując swoją starą niechlubną tradycję - narybku na nowe pokolenia Niemców i Austriaków właśnie w rodzinach przybyszów z innych krajów, a szczególnie z Polski.

Polski zakazany przez Jugendamt w Niemczech i Austrii dla córek Wojciecha Pomorskiego

- Na jakiej podstawie prawnej niemiecki Jugendamt zabiera ludziom z polskimi paszportami dzieci? Bo ich interwencje nie dotyczą tylko rodzin, w których jedno z rodziców ma obywatelstwo niemieckie, prawda?

- Na terenie państwa niemieckiego dziecko w pierwszej kolejności należy do Jugendamtu jako tzw. pierwszego rodzica. Dopiero w drugiej kolejności są rodzice biologiczni. Jugendamt ma nieograniczoną władzę od czasów Hitlera i powtarzam: to się nie zmieniło. Może nawet lekceważyć korzystny dla rodziców wyrok sądu i często tak się dzieje, bo tu nie chodzi już tylko o zaludnianie Niemiec i Austrii, ale też o otrzymywanie za każde polskie dziecko ogromnych pieniędzy, dochodzących nawet do 7-8 tys. euro miesięcznie. Profity czerpie Jugendamt i aktywiści tej posthitlerowskiej organizacji o statusie urzędu.

Wojciech Pomorski - Polskie Stowarzyszenie Dyskryminacja.de

Jugendamt może wszystko. Ingeruje prawie zawsze w przypadku rozwodu rodziców i praktycznie regułą jest, że obcokrajowiec traci dziecko, a otrzymuje je rodzic niemiecki. Faktem jest, że w małżeństwach polsko-niemieckich to kobiety - Polki - w 99 proc. wychodzą za Niemców. Tak więc w Niemczech i Austrii - jedynie ze względów nacjonalistycznych - to polskie matki tracą dzieci, co jest odwróceniem statystyk, gdyż w małżeństwach jednonarodowych praktycznie regułą jest, że dzieci - w 95 proc. - zostają przy matce. Znam nawet ekstremalne przypadki, że niemiecki sąd przyznał dziecko za wskazaniem Jugendamtu ojcu - Niemcowi - skazanemu prawomocnym wyrokiem za pedofilię, aby nie wróciło ono z matką do Polski. Dziecko ma być Niemcem i już. Taka jest brutalna prawda.

- Czy Jugendamt podejmuje podobne działania także wobec obywateli innych krajów niż Polska?

- W przypadku rodzin z krajów islamskich Niemcy wykazują dalece idącą ostrożność. Chyba mają świadomość, że za odebranie islamskiego dziecka i wychowanie go w kulturze europejskiej dostaliby przysłowiowy „nóż w plecy”. Z Polakami robią jednak, co chcą...

Wojciech Pomorski konferencja prasowa w Warszawie 2006

- W wypowiedziach prasowych mówi Pan o źle działających - lub w ogóle bezradnych - polskich służbach konsularnych. Czy nadal panuje wśród nich taka „niemoc”?

- Nikt się za nami nie ujmie. Obecny rząd Tuska ma w stosunku do Niemiec służalczą postawę petenta, a nie partnera. Wśród ludzi z tego środowiska pokutuje mentalność poddanego, z czym nasze stowarzyszenie Dyskryminacja.de się nie zgadza, gdyż taka postawa świadczy o braku godności, honoru i polotu polityczno-dyplomatycznego. W mojej ocenie jest żenująca i obraża polski naród. Premier Tusk nie chce nadszarpywać, jak to określił, „najlepszych od dziesięcioleci stosunków polsko-niemieckich”. Na podległe min. Sikorskiemu placówki zagraniczne RP (konsulaty i ambasady) nie możemy liczyć. Oni nie chcą nadstawiać karku za polskie dzieci, ignorując sygnały i zgłoszenia o kłopotach Polaków w Niemczech. Wolą zachować ciepłe i bardzo dobrze płatne „posadki” i popijać szampana na rautach dla swoich skrzętnie dobranych statystów, wznosząc toasty za polsko-niemiecką „przyjaźń”. Tylko że my, Polacy na emigracji, znamy prawdę i wiemy, jak ta „przyjaźń” i współpraca wygląda i jak się nas tutaj traktuje. Nasze Polskie Stowarzyszenie Dyskryminacja.de, nasza walka o polskie dzieci i polski język oraz o naszą kulturę nie są dotowane przez obecny polski rząd Tuska i MSZ Sikorskiego. Dotowane były, gdy ministrem spraw zagranicznych była Anna Fotyga w czasach rządu PiS-u. Utrzymujemy się jedynie ze składek członkowskich i datków ludzi dobrej woli, a koszty adwokatów i procesów sądowych w Niemczech są horrendalne i wynoszą nawet kilkanaście tysięcy euro.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale