Warszawscy radni SLD chcą, aby rondo w centrum Warszawy nosiło imię Edwarda Gierka. Uważam to za skandaliczne - szczególnie w przypadku partii o tak pięknych tradycjach - ignorowanie roli, jaką w historii Warszawy odegrał inny znany zwolennik dyktatury proletariatu. Ten, bez którego dzisiejsza Warszawa wyglądałaby zupełnie inaczej. Towarzysze, śmiało – walka polityczna zaostrza się, wybory coraz bliżej, więc może czas na rondo imienia Józefa Stalina.
***
Natomiast Rok Gierka to bardzo dobry pomysł. Z tym, że mieliśmy już rok Gierka, a właściwie 35 lat Gierka. Dokładnie rzecz ujmując, 35 lat spłacania kredytów Gierka.
***
Jak podaje Dziennik Gazeta Prawna, w 2013 roku wzrosną ceny żywności, a przedsiębiorcy będą płacić wyższe składki na ZUS. VAT i akcyza na papierosy wzrosły już od 1 stycznia. W wielu miastach od Nowego Roku płaci się więcej za przejazd komunikacją miejską. Ale jest i dobra wiadomość – nie zdrożeją lokomotywy.
***
Federacja Rosyjska ma nowego obywatela, i to nie byle jakiego, bo znanego aktora – celebrytę Gerarda Depardieu. Jak wiadomo, pan Depardieu nie chciał płacić horrendalnie wysokich francuskich podatków, a prezydent (a może premier? już się pogubiłem) Putin zaoferował, że aktora przygarnie i obroni przed pazernym galijskim fiskusem. I tak oto miłość do sztuki zwyciężyła.
Rodzi się pytanie, czy GD sprawdzał, jakie są stawki podatkowe na Kubie i w Korei Północnej.
Depardieu zapewnił przy okazji o swoich gorących uczuciach do Rosji i Rosjan, które są w jego przypadku swoistą rodzinną tradycją, gdyż tatuś aktora podobno sympatyzował z Sowietami i słuchał Radia Moskwa, ale obywatelstwa ZSRS nie przyjął. Zapewne system podatkowy był wówczas we Francji bardziej znośny.
O przeprowadzce do Rosji myśli też Brigitte Bardot, która docenia zasługi prezydenta (premiera?) Putina w kwestii ochrony zwierząt.
Narzekamy czasem na naszych celebrytów, że uważają się za niewiadomo co, choć ich poziom intelektualny jest często żałosny, że wiedzę o świecie, historii i polityce czerpią wyłącznie z seriali, w których występują, że podlizują się władzy. Ale na tle ich francuskich kolegów nieoczekiwanie wypadają wcale nie najgorzej.
***
Królowa Elżbieta II pasowała na rycerza Bradleya Wigginsa, pierwszego brytyjskiego kolarza, który wygrał Tour de France. Na tym zapewne zakończy się kariera pana Wigginsa, bo trudno wygrywać wyścigi w pełnej zbroi, hełmie z przyłbicą, z kopią, mieczem, tarczą i co tam jeszcze rycerz ma w standardzie.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)